Jak Jezus odnosił się do kobiet

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Jak Jezus odnosił się do kobiet

Postautor: dagmar5 » 07 sty 2018, 17:15

Będąc na ziemi, Jezus w doskonały sposób odzwierciedlał osobowość swego niebiańskiego Ojca i Jego podejście do różnych spraw. Powiedział: „Nic nie czynię z własnej inicjatywy, ale wszystko mówię tak, jak mnie nauczył Ojciec. (...) Zawsze czynię to, co się jemu podoba” (Jana 8:28, 29; Kolosan 1:15). Tak więc dzięki analizie relacji Jezusa z kobietami oraz jego stosunku do nich możemy lepiej zrozumieć, jak na kobiety patrzy Bóg. Biorąc pod uwagę sprawozdania ewangeliczne, sporo uczonych przyznaje, że postawa Jezusa wobec kobiet była wręcz rewolucyjna. Dlaczego można tak twierdzić?

Jezus nie uważał kobiet za obiekty seksualne.


Zdaniem niektórych żydowskich przywódców religijnych kontakty z osobami płci przeciwnej mogły jedynie rodzić pożądanie. Kobiety postrzegano jako źródło pokus i dlatego nie wolno im było rozmawiać z mężczyznami w miejscu publicznym ani wychodzić z domu bez nakrycia głowy. Natomiast Jezus oczekiwał, że mężczyźni, zamiast wykluczać kobiety z życia społecznego, będą traktować je z godnością, panując nad swoimi pragnieniami cielesnymi (Mateusza 5:28).

Jezus powiedział również: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia przeciwko niej cudzołóstwo” (Marka 10:11, 12). W ten sposób obalił popularny pogląd rabiniczny, według którego mężczyźnie wolno było rozwieść się z żoną „z jakiegokolwiek powodu” (Mateusza 19:3, 9). Myśl o popełnieniu cudzołóstwa przeciwko żonie była większości Żydów zupełnie obca. Rabini uczyli, że nie istnieje coś takiego jak zdrada męża wobec żony — za niewierną uznawano tylko kobietę! Tymczasem jak podaje pewien komentarz biblijny, „nakładając na męża taki sam moralny obowiązek jak na żonę, Jezus podniósł rangę kobiet i przydał im godności”.


Jezus chętnie uczył kobiety.


W przeciwieństwie do wielu rabinów, którzy bronili kobietom dostępu do wiedzy, Jezus bez oporów je uczył i zachęcał do swobodnego wyrażania zdania. Nie pozbawił Marii przyjemności płynącej z nauki, co pokazuje, że nie podzielał poglądu, jakoby miejsce kobiety było w kuchni (Łukasza 10:38-42). Również siostra Marii, Marta, sporo się od niego nauczyła, o czym świadczy ich rzeczowa rozmowa po śmierci Łazarza (Jana 11:21-27).

Jezus żywo interesował się tym, co myślały kobiety. W tamtych czasach większość Żydówek uzależniała szczęście od wydania na świat syna cieszącego się powszechnym poważaniem, najlepiej proroka. Kiedy pewna kobieta zawołała: „Szczęśliwe łono, które cię nosiło”, Jezus skorzystał z okazji, by zwrócić jej uwagę, że większe znaczenie mają wartości duchowe (Łukasza 11:27, 28). Tym samym wskazał, że są rzeczy ważniejsze od tradycyjnej roli narzuconej kobietom (Jana 8:32).


Jezus przejmował się losem kobiet.


W tamtych czasach córki ceniono mniej niż synów. Świadczy o tym następujący fragment Talmudu: „Szczęśliwy (...), kto ma męskie potomstwo, a nieszczęsny człowiek, którego dzieci są córkami” (tłum. J. Zabierowski). Niektórzy rodzice uważali, że córka jest ciężarem — bo trzeba jej znaleźć męża, dać posag, a na starość nie można liczyć na jej wsparcie.

Dla Jezusa życie dziewczynki było równie cenne jak życie chłopca — wskrzesił i syna wdowy z Nain, i córkę Jaira (Marka 5:35, 41, 42; Łukasza 7:11-15). A gdy uzdrowił kobietę, „która od osiemnastu lat miała ducha słabości”, nazwał ją „córką Abrahama” (Łukasza 13:10-16). Posługując się tym pełnym szacunku i życzliwości określeniem, niemal niespotykanym w pismach żydowskich, Jezus nie tylko pokazał, że widzi w tej kobiecie pełnoprawnego członka społeczeństwa, ale dał też wyraz uznaniu dla jej wiary (Łukasza 19:9; Galatów 3:7).


Jezus darzył kobiety zaufaniem.


Dla żydowskich sędziów zeznania kobiety były równie mało wiarygodne jak zeznania niewolnika. Józef Flawiusz, historyk z I wieku, zalecał: „Od kobiet nie wolno przyjmować żadnych zeznań, ze względu na lekkomyślność właściwą ich płci” (tłum. Z. Kubiak).

Jezus był daleki od takich poglądów — to właśnie kobiety wybrał, żeby zaświadczyły o jego zmartwychwstaniu (Mateusza 28:1, 8-10). Chociaż na własne oczy widziały śmierć i pochówek swego Pana, apostołowie podeszli do ich słów z niedowierzaniem (Mateusza 27:55, 56, 61; Łukasza 24:10, 11). Tymczasem zmartwychwstały Jezus najpierw ukazał się kobietom, bo jego zdaniem były godne dawać o nim świadectwo tak samo jak inni uczniowie (Dzieje 1:8, 14).


Kto przestrzega zasad biblijnych, traktuje kobiety z szacunkiem i godnością


Jezus nigdy nie zachowywał się despotycznie ani szorstko, lecz zawsze przejawiał miłość, życzliwość, rozsądek i łagodność oraz był uniżony w sercu (Mat. 11:28-30). Pisząc o tym, jak chrześcijańscy mężowie powinni traktować swoje żony, apostoł Piotr zaleca, by brali wzór z Jehowy i Jezusa Chrystusa. Udziela natchnionej rady: ‛Mężowie, darzcie je szacunkiem’ (1 Piotra 3:7). Szanowanie kogoś oznacza, że się go bardzo ceni i poważa. Mąż szanujący żonę nie będzie więc jej poniżał, upokarzał ani zachowywał się wobec niej agresywnie. Słowem i czynem, publicznie i prywatnie będzie dowodził, że darzy ją uznaniem i miłością.

Kiedy mężczyźni naśladują Jezusa Chrystusa, kobiety cieszą się takim szacunkiem i wolnością, jakie Bóg przewidział dla nich od początku (Rodzaju 1:27, 28). Chrześcijańscy mężowie odrzucają męski szowinizm i kierują się w życiu zasadami biblijnymi, które przyczyniają się do szczęścia ich żon (Efezjan 5:28, 29).



PS.

Czy apostoł Paweł zabraniał kobietom zabierać głos?

„Kobiety w zborach niech milczą” — napisał apostoł Paweł (1 Koryntian 14:34).

Co chciał przez to powiedzieć? Czy uwłaczał ich inteligencji? Nie. Przecież sam często z uznaniem wypowiadał się o ich umiejętności nauczania (2 Tymoteusza 1:5; Tytusa 2:3-5). W liście do chrześcijan w Koryncie zalecał ‛milczenie’ nie tylko kobietom, ale też osobom mającym dar mówienia językami i prorokowania — gdy głos zabierał inny współwyznawca (1 Koryntian 14:26-30, 33). Najwyraźniej niektóre chrześcijanki z takim entuzjazmem reagowały na nowo przyjętą wiarę, że chcąc zadać pytanie, wchodziły innym w słowo — co było typowe dla mieszkańców tamtego rejonu świata. Żeby więc podczas zebrań nic nie zakłócało porządku, Paweł zachęcał: „Niech w domu pytają własnych mężów” (1 Koryntian 14:35). (jw.org)

Czy Bóg naprawdę interesuje się losem kobiet? https://www.jw.org/pl/publikacje/czasop ... a-kobiety/

  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Sprawy duchowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość