Czy można pomóc zmarłym?

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Czy można pomóc zmarłym?

Postautor: dagmar5 » 23 lip 2017, 17:27

Chyba nie ma człowieka, który nie chciałby wiedzieć, czym właściwie jest śmierć. Może doświadczyłeś już uczucia pustki i przygnębienia po stracie kogoś bliskiego. W takiej sytuacji rodzą się pytania, czy zmarły kontynuuje świadomą egzystencję, czy doznaje ukojenia, czy też cierpi, i czy żywi mogą mu jakoś pomóc.

Wiara w to, że umarłemu można jakoś pomóc, jest cechą wspólną wielu religii. Żeby zapewnić wiekuiste szczęście duszy bliskiej osoby, hindusi palą jej zwłoki na brzegu Gangesu i wsypują prochy do rzeki. Buddyści palą papierowe imitacje samochodów, domów, ubrań i pieniędzy w nadziei, że nieboszczyk będzie korzystał z tych dóbr na tamtym świecie. W Afryce w ofierze dla zmarłych rozlewa się wokół grobów napoje alkoholowe.

Według doktryny katolickiej człowiek, który obciążył swoje sumienie „grzechem śmiertelnym” i do końca życia nie okazał skruchy, pozbawił się tym samym łaski Bożej. Stan, w którym pozostaje, „określa się słowem ‚piekło’”. Natomiast ten, kto zmarł w łasce Boga, może liczyć na „najwyższe i ostateczne szczęście” w niebie u Jego boku, ale dopiero po zupełnym oczyszczeniu. Oczyszczenie może wymagać pokuty za grzechy wybaczalne — przejścia w czyśćcu przez „ogień oczyszczający”. Duszy przebywającej w czyśćcu mogą pomóc modlitwy wstawiennicze zanoszone przez duchownych, a także msze odprawiane w jej intencji. Za takie usługi płacą zwykle przyjaciele i krewni zmarłego.

To naturalne, że ludzie są gotowi zrobić wszystko, byle tylko ulżyć domniemanym cierpieniom swych najbliższych. Ale gdyby zmarłym rzeczywiście można było jakoś pomóc, to czyż Bóg nie wskazałby wyraźnie, jak to robić?
Zobaczmy, co na ten temat mówi Biblia.


Pośmiertny stan człowieka


Wspomniane zwyczaje wynikają z wiary w nieśmiertelność duszy ludzkiej, czyli przekonania, że jakaś cząstka człowieka żyje po śmierci ciała. Czy czegoś takiego uczy Biblia? Nie, gdyż czytamy w niej: „Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem. Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu — w miejscu, do którego idziesz” (Kaznodziei 9:5, 6, 10). Hebrajskie słowo Szeol oznacza ogólnie pojęty grób całej ludzkości.

Natchniony pisarz biblijny tak mówi o wpływie śmierci na świadomość człowieka: „Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli” (Psalm 146:4).


Wypowiedzi Pisma Świętego zasługują na zaufanie, są też zgodne z logiką. Czy twoim zdaniem kochający ojciec karałby mękami swe dzieci za odziedziczone grzeszne skłonności, należące do ich natury? (Rodzaju 8:21). Na pewno nie. Dlaczego więc nasz Ojciec niebiański miałby robić coś takiego? Kiedy w starożytności niektórzy Izraelici za przykładem pogan palili swe dzieci na ofiarę bożkom, Jehowa potępił ten makabryczny rytuał. Powiedział, że czegoś takiego nie nakazał ani nie zrodziło się to w Jego sercu (Jeremiasza 7:31).

Grzech pociąga za sobą śmierć, a nie pośmiertne męczarnie. Według Biblii „zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć”, a „kto umarł, został uwolniony od swego grzechu” (Rzymian 5:12; 6:7, 23).

Zmarli nie cierpią. Ich stan można raczej przyrównać do głębokiego snu, podczas którego do świadomości nie docierają żadne bodźce — ani przyjemne, ani przykre. Nie ma zatem wątpliwości, że wszelkie próby przyjścia zmarłym z pomocą są sprzeczne z naukami biblijnymi.

Jaka jest nadzieja dla zmarłych?


Oczywiście nie znaczy to, że bliskie nam osoby, które zmarły, na zawsze pozostaną w stanie nieświadomości. Przeciwnie, są przed nimi wspaniałe perspektywy.

Kiedy Jezus miał wskrzesić swego serdecznego przyjaciela Łazarza, powiedział, że zamierza go „obudzić ze snu” (Jana 11:11). Przy innej okazji wyjaśnił, że „wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą” (Jana 5:28, 29). Po zmartwychwstaniu ludzie będą już wolni od odpowiedzialności za grzechy popełnione przed śmiercią, więc nie będą cierpieć żadnych mąk. Otworzy się przed nimi cudowna sposobność życia w doskonałym świecie. (jw.org)
Ostatnio zmieniony 23 lip 2017, 17:28 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cytryna
Uzależniony
Posty: 2696
Data: 04 lut 2012, 18:59

Czy można pomóc zmarłym?

Postautor: cytryna » 23 lip 2017, 23:24

Proste pytanie :) a wiele odpowiedzi jak sama je przytoczyłaś zależne od tego w co człowiek wierzy dla ciebie droga :) dagmar zmarli śpią i na tym koniec, ja mogę dla moich coś jeszcze zrobić :) i jak najbardziej pomogę jeśli mogę :D i Bogu osądzać .

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Czy można pomóc zmarłym?

Postautor: dagmar5 » 24 lip 2017, 15:14

cytryna pisze:Proste pytanie :) a wiele odpowiedzi jak sama je przytoczyłaś zależne od tego w co człowiek wierzy dla ciebie droga :) dagmar zmarli śpią i na tym koniec,


nie Cytryno, nie na tym koniec, bo czekają na zmartwychwstanie, na które nadzieje daje nam Biblia.... poza tym chyba prawda biblijna jest bardziej komfortowa, przynajmniej wiemy, że nasi bliscy którzy umarli, spokojnie sobie śpią czekając na życie na ziemi w super warunkach - a nie że się męczą w piekle czy czekają na to w czyśćcu - jakiś koszmar!

ps. to nie moje wymysły, tylko tak pisze w Biblii, popatrz do swojej i przeczytaj, a zobaczysz, że w "twojej" pisze to samo.....zachęcam....

Dzieje 24: (15) "Mam też w Bogu nadzieję, którą również oni mają, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych"

cytryna pisze:ja mogę dla moich coś jeszcze zrobić :) i jak najbardziej pomogę jeśli mogę :D i Bogu osądzać .


....cóż za "skromność" Cytryno!! :lol:

od sądzenia jest Jezus Cytryno, to on będzie sądził ludzi, w Biblii nie ma wzmianki, żeby Jezus potrzebował pomocy "Cytryn" w osądzaniu ;) więc ty w tej kwestii nie masz nic do zrobienia moja droga :D


popatrz co mówi ewangelia Jana.....polecam (z przekładu Tysiąclecia):

Jana 5:22, 23: (22) Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, (23) aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. (24) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. (25) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. (26) Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. (27) Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. (28) Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: (29) a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.

polecam ci też Mat. 25:31-34
Ostatnio zmieniony 24 lip 2017, 15:26 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 338
Data: 12 cze 2012, 15:04

Czy można pomóc zmarłym?

Postautor: merkaba » 27 lip 2017, 18:35

którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego

https://www.youtube.com/watch?v=oTXo2-MqZ7s

to dlaczego zydzi modla sie za ludzi w szeolu


  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Sprawy duchowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość