Biblia - ufać czy nie ufać?

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 04 lut 2017, 21:01

„Nie wierz przegniłym belkom” — napisał angielski dramaturg William Szekspir (Antoniusz i Kleopatra, tłumaczył M. Słomczyński). To oczywiste, że zanim wszedłbyś do drewnianej łodzi, wolałbyś się upewnić, czy nie jest spróchniała.

Powyższe słowa Szekspira korespondują z wypowiedzią mądrego izraelskiego króla Salomona, który 3000 lat temu stwierdził: „Niemądry wierzy we wszystko, mądry na każdy krok zważa” (Przysłów 14:15, Biblia Warszawsko-Praska). Tylko głupiec bezkrytycznie daje wiarę wszystkiemu, co słyszy, i opiera swe decyzje i poczynania na nierozsądnych radach lub niesprawdzonych informacjach. Źle ulokowane zaufanie — podobnie jak stąpanie po przegniłych belkach — często prowadzi do katastrofy. Ale może się zastanawiasz: „Czy istnieje jakiekolwiek źródło wskazówek, na których rzeczywiście można polegać?”

Miliony ludzi na całym świecie bez reszty zaufało pewnej starożytnej księdze — Biblii Świętej. Pozwalają, by wpływała na ich codzienne życie. Uwzględniają jej rady, gdy podejmują decyzje i dostosowują się do jej nauk. Czy takie osoby stąpają po „przegniłych belkach”? Odpowiedź w znacznej mierze zależy od rozstrzygnięcia kwestii: Czy istnieją solidne podstawy, by ufać Biblii?

Sprawa ta zasługuje na poważne zainteresowanie. Jeżeli bowiem Biblia rzeczywiście zawiera wiarygodne wskazówki pochodzące od naszego Stwórcy, to dla dobra własnego i swych bliskich powinieneś rozważyć, co ma do powiedzenia.

Celem tych rozważań nie jest narzucenie określonych przekonań religijnych. Chodzi raczej o przedstawienie niezbitych dowodów, które przekonały miliony ludzi, że Biblia jest godna zaufania. Po przeanalizowaniu faktów można samemu zdecydować, czy zawierzyć tej Księdze.

Wyjątkowa Księga


„Biblia jest najbardziej rozpowszechnioną książką w dziejach” (The World Book Encyclopedia).

Przeszło 550 lat temu niemiecki wynalazca Jan Gutenberg zapoczątkował drukowanie za pomocą ruchomych czcionek. Pierwszym większym dziełem, które wyszło spod jego prasy, była Biblia. Od tego czasu wydrukowano miliardy książek na wszelkie możliwe tematy. Żadna z nich jednak nie dorównuje Biblii.

• Ocenia się, że do tej pory wydrukowano ponad 4,7 miliarda egzemplarzy Pisma Świętego (całego lub jakiejś części). To z górą pięć razy więcej niż wynosi nakład książki Cytaty z dzieł Mao Tse-tunga, która pod tym względem plasuje się na drugim miejscu.

• W ciągu jednego z ostatnich lat rozpowszechniono przeszło 50 milionów egzemplarzy Biblii lub jakiejś jej części. „Każdego roku Biblia jest bestsellerem roku” — donosi czasopismo The New Yorker.

• Całą Biblię albo niektóre jej księgi przetłumaczono na ponad 2400 języków. A zatem jest ona dostępna w językach, którymi łącznie mówi przeszło 90 procent rodziny ludzkiej.

• Mniej więcej połowa pisarzy biblijnych ukończyła swą pracę przed narodzinami Konfucjusza, znanego chińskiego myśliciela, oraz Siddharthy Gautamy, założyciela buddyzmu.

• Biblia wywarła ogromny wpływ na sztukę — motywy z tej Księgi pojawiają się w najsłynniejszych dziełach malarskich, muzycznych i literackich.

• Biblia przetrwała, choć zaliczano ją do ksiąg zakazanych, palono i podważano jej wiarygodność. Była atakowana jak żadna inna książka w dziejach — a jednak ocalała.

Czyż nie są to wymowne fakty? Oczywiście takie informacje oraz imponujące statystyki same w sobie nie dowodzą, że Biblia jest godna zaufania.


Dokładność historyczna


Trudno byłoby zaufać książce zawierającej nieścisłości. Wyobraźmy sobie współczesny podręcznik historii, w którym II wojnę światową umiejscowiono w XIX wieku, a prezydenta Stanów Zjednoczonych nazwano królem. Czy widząc takie błędy, nie zacząłbyś odnosić się sceptycznie do całej jego treści?

Nikomu nie udało się dowieść, że Biblia jest nieścisła pod względem historycznym. Księga ta mówi o autentycznych ludziach i autentycznych wydarzeniach.

Ludzie.

Krytycy Biblii podawali w wątpliwość istnienie Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika Judei, który wydał Jezusa na stracenie (Mateusza 27:1-26). Tymczasem w roku 1961 w Cezarei nad Morzem Śródziemnym odnaleziono kamień z inskrypcją, która głosi, że Piłat sprawował władzę w Judei.

Przed rokiem 1993 brakowało pozabiblijnych doniesień potwierdzających historyczność Dawida, dzielnego młodego pasterza, który z czasem został królem Izraela. Ale właśnie w tym roku archeolodzy odkryli w północnym Izraelu bazaltową płytę datowaną na IX wiek p.n.e. Według ekspertów widnieją na niej słowa „dom Dawida” i „król Izraela”.

Wydarzenia.

Do niedawna liczni uczeni powątpiewali w dokładność biblijnej relacji o walkach Edomitów z Izraelitami w czasach Dawida (2 Samuela 8:13, 14). Twierdzili, że w tamtym okresie Edomici byli prostym ludem pasterskim i dopiero znacznie później osiągnęli taki stopień rozwoju, by móc zagrozić Izraelowi. Jednakże ostatnie wykopaliska dostarczyły dowodów, iż „cywilizacja edomska rozwinęła się wcześniej [niż kiedyś myślano], co harmonizuje z Biblią” — czytamy w czasopiśmie Biblical Archaeology Review.

Poprawne tytuły.

W ciągu 16 stuleci spisywania Biblii na arenie światowej pojawiło się wielu władców. Kiedy Biblia wspomina o którymś z nich, zawsze używa odpowiedniego tytułu. Na przykład Heroda Antypasa poprawnie nazywa „władcą okręgu”, a Galliona — „prokonsulem” (Łukasza 3:1; Dzieje 18:12). W Ezdrasza 5:6 wspomniano o Tattenaju, namiestniku perskiej prowincji „za Rzeką”, czyli za Eufratem. Podobną informację zawiera napis na monecie z IV wieku p.n.e., wspominający o Mazajosie (Mazaeusie), perskim namiestniku prowincji „Za Rzeką”.

Dokładność w na pozór pomniejszych sprawach jest ważna. Skoro możemy zawierzyć pisarzom Biblii nawet w tak drobnych szczegółach, czyż nie powinniśmy ufać też innym ich wypowiedziom?

Uczciwość i szczerość


Uczciwość stanowi podstawę zaufania. Człowiekowi znanemu z rzetelności możesz być skłonny wierzyć, ale jeśli choć raz skłamie, zapewne przestaniesz mu tak ufać. Pisarze biblijni byli uczciwymi, prostolinijnymi ludźmi. Szczerość stanowi dodatkowe potwierdzenie prawdziwości ich wypowiedzi.

Błędy i słabości.

Mężczyźni spisujący Biblię nie tuszowali własnych potknięć ani słabości. Mojżesz wspomniał o błędzie, który go drogo kosztował (Liczb 20:7-13). Asaf wyjawił, że przez pewien czas zazdrościł powodzenia niegodziwym (Psalm 73:1-14). Jonasz opisał swe nieposłuszeństwo, a także niezadowolenie, jakiemu początkowo dał wyraz, gdy Bóg okazał miłosierdzie skruszonym grzesznikom (Jonasza 1:1-3; 3:10; 4:1-3). Mateusz szczerze przyznał, że opuścił pojmanego Jezusa (Mateusza 26:56).

Pisarze Pism Hebrajskich nie ukrywali, że ich lud przejawiał ducha narzekania i buntu (2 Kronik 36:15, 16). Nie starali się nikogo wybielić — nawet przywódców narodu (Ezechiela 34:1-10). W I wieku n.e. apostołowie z podobną szczerością informowali w listach o poważnych niedociągnięciach niektórych zborów, jak również poszczególnych chrześcijan, także tych pełniących odpowiedzialne funkcje (1 Koryntian 1:10-13; 2 Tymoteusza 2:16-18; 4:10).

Bez koloryzowania faktów.

Ludzie spisujący Biblię nie przemilczali faktów, które ktoś mógłby uważać za niepochlebne. Pierwsi chrześcijanie otwarcie przyznawali, że nie cieszyli się powszechnym poważaniem, lecz byli uznawani za osoby niskiego stanu i ograniczone (1 Koryntian 1:26-29). W Biblii odnotowano, iż apostołowie Jezusa byli postrzegani jako „ludzie niewykształceni i prości” (Dzieje 4:13).

Ewangeliści nie koloryzowali faktów, by przedstawić Jezusa w lepszym świetle. Uczciwie wspomnieli, że urodził się w niezamożnej rodzinie, utrzymującej się z pracy rąk, że nie studiował w ówczesnych prestiżowych szkołach oraz że większość słuchaczy odrzuciła jego orędzie (Mateusza 27:25; Łukasza 2:4-7; Jana 7:15).

Jak zatem wyraźnie widać, Biblia wyszła spod pióra sumiennych pisarzy. Czy ich uczciwość nie budzi twego zaufania?

Wewnętrzna spójność


Wyobraź sobie, że 40 mężczyznom pochodzącym z różnych środowisk powierzasz napisanie książki — każdemu jakiejś części. Ludzie ci mieszkają w różnych krajach i osobiście raczej się nie znają. Niektórzy nie wiedzą, co napisali inni. Czy po takim dziele spodziewałbyś się spójności?

Właśnie taką książką jest Biblia. Powstała nawet w jeszcze bardziej niezwykłych okolicznościach, a odznacza się wyjątkową wewnętrzną spójnością.

Wyjątkowe okoliczności.

Biblię spisywano jakieś 1600 lat, od roku 1513 p.n.e. mniej więcej do 98 n.e. Wielu jej pisarzy — a było ich około 40 — dzieliły stulecia. Poza tym mężczyźni ci różnili się statusem społecznym. Byli wśród nich rybacy, pasterze i królowie, a także lekarz.

Spójne orędzie.

Pisarze biblijni rozwinęli jeden główny temat: za pośrednictwem niebiańskiego Królestwa, czyli ogólnoświatowego rządu, Bóg dowiedzie prawowitości swego panowania nad ludzkością oraz zrealizuje swe zamierzenie. Temat ten pojawia się już w Księdze Rodzaju i jest szerzej omawiany w kolejnych księgach, a w Objawieniu opisano, jak wydarzenia osiągną punkt kulminacyjny.

Zgodność szczegółów.

Pisarze biblijni są zgodni nawet w drobnych szczegółach, choć często zbieżność ta najwyraźniej nie została zaplanowana. Rozważmy przykład. Jan podaje, że pewnego razu Jezus, w trosce o podążający za nim wielki tłum, zapytał Filipa, gdzie można by kupić chlebów (Jana 6:1-5). Opisując to samo wydarzenie, Łukasz wspomniał, że działo się to niedaleko miasta zwanego Betsaidą. Wcześniej w swym sprawozdaniu Jan nadmienił, że Filip był z Betsaidy (Łukasza 9:10; Jana 1:44). Tak więc Jezus zadał to pytanie człowiekowi, który pochodził z tamtych stron. Zgodność szczegółów jest uderzająca, choć ewidentnie nie była zaplanowana.

Rozsądne różnice.

Niektóre relacje różnią się między sobą, ale czyż nie powinniśmy się tego spodziewać? Wyobraźmy sobie, że kilku ludzi było świadkami przestępstwa. Gdyby każdy z nich opisał te same szczegóły, używając identycznych słów, niewątpliwie podejrzewalibyśmy ich o zmowę. Rozsądek podpowiada, że każdy opowiedziałby to zdarzenie nieco inaczej, ze swojego punktu widzenia. Właśnie tak jest w wypadku pisarzy biblijnych.

Przykład: Czy Jezus w dniu śmierci został ubrany w purpurową szatę, tak jak to opisują Marek i Jan? (Marka 15:17; Jana 19:2). A może zgodnie z relacją Mateusza była ona szkarłatna? (Mateusza 27:28). W gruncie rzeczy obie informacje mogą być prawdziwe. Purpura to czerwień z domieszką fioletu. W zależności od miejsca, z którego patrzono, oświetlenia oraz tła szata mogła mienić się nieco innym odcieniem.

Wewnętrzna spójność Biblii, między innymi niezaplanowana zbieżność doniesień, utwierdza nas w przekonaniu, że Księga ta jest godna zaufania.

cdn.
Ostatnio zmieniony 04 lut 2017, 21:08 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 05 lut 2017, 19:38

Zgodność z nauką


Nauka zrobiła w dzisiejszych czasach wielki krok naprzód. W rezultacie dawne teorie ustąpiły miejsca nowym. To, co niegdyś wygłaszano jako pewnik, obecnie może być uważane za mit. Podręczniki często trzeba rewidować.

Biblia nie jest podręcznikiem naukowym. Ale jeśli chodzi o kwestie naukowe, godne uwagi jest nie tylko to, co można w niej wyczytać, lecz także to, czego na próżno by w niej szukać.

Wolna od nienaukowych poglądów.

W starożytności popularnych było wiele błędnych przekonań. Na przykład o Ziemi mówiono, że jest płaska i wspiera się na jakichś podporach. Zanim zdobyto rzetelną wiedzę na temat rozprzestrzeniania się chorób i zapobiegania im, lekarze nieraz stosowali kuracje, które w najlepszym wypadku były nieskuteczne, w najgorszym zaś — śmiertelne. Jednakże Biblia w swych przeszło 1100 rozdziałach nie propaguje żadnych nienaukowych poglądów ani szkodliwych praktyk.

Wypowiedzi zgodne z nauką.


Już 3500 lat temu napisano w Biblii, że Ziemia jest zawieszona „na niczym” (Hioba 26:7). A w VIII wieku p.n.e. Izajasz wyraźnie wspomniał o „okręgu [„kulistej”] ziemi” (Izajasza 40:22). Kulista Ziemia utrzymująca się w przestrzeni bez żadnej widzialnej podpory — czy opis ten nie brzmi zdumiewająco współcześnie?

Prawo Mojżeszowe (zawarte w pierwszych pięciu księgach Biblii), spisane około roku 1500 p.n.e., podawało mądre przepisy dotyczące kwarantanny, obchodzenia się ze zwłokami i usuwania odchodów (Kapłańska 13:1-5; Liczb 19:1-13; Powtórzonego Prawa 23:13, 14).

Między innymi dzięki obserwowaniu nieba za pośrednictwem potężnych teleskopów naukowcy doszli do wniosku, że wszechświat miał „nagłe narodziny”. Ale wielu z nich nie może się pogodzić z implikacjami tego odkrycia. Pewien uczony zauważył: „Wszechświat, który miał początek, wymaga istnienia praprzyczyny; bo któż mógłby sobie wyobrazić taki efekt bez odpowiedniej przyczyny?” Tymczasem na długo przed wynalezieniem teleskopów pierwszy werset Biblii wyjaśniał: „Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię” (Rodzaju 1:1).

Mimo że Biblia jest księgą bardzo starą i porusza wiele tematów, nie zawiera informacji naukowo nieścisłych.


Spełnione proroctwa


Wyobraź sobie synoptyka, którego prognozy od dawna się sprawdzają — i to wszystkie bez wyjątku. Gdyby zapowiadał deszcz, czy nie wziąłbyś parasola?

W Biblii jest bardzo wiele przepowiedni, czyli proroctw. (Prognozy pogody są jedynie ludzkimi przewidywaniami. Natomiast proroctwa biblijne pochodzą od Boga, który jeśli zechce, może odpowiednio pokierować wydarzeniami.) A historia jednoznacznie potwierdza, że zawsze się one sprawdzają.

Cechy charakterystyczne.

Proroctwa biblijne często były bardzo konkretne i spełniały się w najdrobniejszych szczegółach. Zwykle dotyczyły spraw wielkiej wagi i zapowiadały coś niespodziewanego.

Wyjątkowy przykład.

Starożytny Babilon został zbudowany w strategicznym miejscu, po dwóch stronach rzeki Eufrat. Nazwano go „politycznym, religijnym i kulturalnym centrum starożytnego Bliskiego Wschodu”. Około roku 732 p.n.e. prorok Izajasz zapisał złowieszczą zapowiedź: Babilon upadnie. Poza tym podał okoliczności tego wydarzenia — zdobywcą będzie wódz imieniem Cyrus, wody ochraniające miasto zostaną ‛wysuszone’, a bramy „nie będą zamknięte” (Izajasza 44:27 do 45:3). Jakieś 200 lat później, 5 października 539 roku p.n.e., spełniły się wszystkie szczegóły tego proroctwa. Grecki historyk Herodot (żyjący w V wieku p.n.e.) potwierdził, że właśnie tak wyglądało zdobycie Babilonu.

Śmiałe oświadczenie.

Izajasz złożył jeszcze jedno zaskakujące oświadczenie dotyczące Babilonu: „Nigdy nie będzie zamieszkany” (Izajasza 13:19, 20). Trzeba było niemałej odwagi, by zapowiedzieć trwałe spustoszenie tej wielkiej metropolii, leżącej w strategicznym miejscu. Logicznie rzecz biorąc, należałoby się spodziewać, że takie miasto w razie zburzenia zostanie odbudowane. Ale chociaż Babilon przez jakiś czas po zdobyciu jeszcze istniał, słowa Izajasza w końcu się spełniły. Teraz miejsce, gdzie znajdował się starożytny Babilon, „jest gorącym, opuszczonym i pokrytym pyłem rumowiskiem” — donosi czasopismo Smithsonian.

Niesamowite proroctwo Izajasza budzi respekt. To tak, jak gdyby ktoś obecnie dokładnie zapowiedział sposób, w jaki za 200 lat zostanie zniszczona któraś ze współczesnych metropolii, na przykład Nowy Jork czy Londyn, a potem jeszcze stanowczo oznajmił, że nigdy więcej nie będzie zamieszkana. Oczywiście najbardziej niezwykłe jest to, że proroctwo Izajasza się urzeczywistniło!

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 08 lut 2017, 19:56

Komu przypisać autorstwo Biblii?


W Biblii otwarcie wyjawiono, kto ją spisał. Różne części tej Księgi rozpoczynają się takimi wyrażeniami, jak „słowa Nehemiasza”, ‛wizja Izajasza’ albo „słowo Jehowy, które doszło do Joela” (Nehemiasza 1:1; Izajasza 1:1; Joela 1:1). Pewne relacje przypisywane są Gadowi, Natanowi lub Samuelowi (1 Kronik 29:29). Również nagłówki niektórych psalmów identyfikują ich twórców (Psalm 79, 88, 89, 90, 103 i 127).

Ponieważ Biblię spisali ludzie, sceptycy twierdzą, iż tak jak wszystkie inne książki jest ona jedynie wytworem ludzkiej mądrości. Ale czy taka opinia jest uzasadniona?

Czterdziestu pisarzy, jeden Autor


Większość pisarzy biblijnych przyznawała, że pisze w imieniu Jehowy, jedynego prawdziwego Boga, i że kierował nimi On sam albo reprezentujący Go anioł (Zachariasza 1:7, 9). Prorocy hebrajscy ponad 300 razy użyli zwrotów w rodzaju: „Oto, co rzekł Jehowa” lub „Tak powiedział Jehowa” (Amosa 1:3; Micheasza 2:3; Nahuma 1:12). Sporo ksiąg zaczyna się od wyrażeń w stylu: „Słowo Jehowy, które doszło do Ozeasza” (Ozeasza 1:1; Jonasza 1:1). O prorokach apostoł Piotr napisał: „Ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym” (2 Piotra 1:21).

Chociaż więc Biblia składa się z wielu części, stanowi harmonijną całość. Spisało ją kilkudziesięciu ludzi, którzy nie ukrywali, że są tylko wykonawcami woli Boga. Po prostu posłużył się On człowieczymi sekretarzami, by utrwalili na piśmie Jego myśli. Jak tego dokonał?

„Natchnione przez Boga”


Apostoł Paweł wyjaśnił: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tymoteusza 3:16). Greckie słowo przetłumaczone na „natchnione przez Boga” dosłownie znaczy: „tchnięte przez Boga”. Oznacza to, że Bóg za pośrednictwem niewidzialnej siły wpływał na umysły pisarzy i w ten sposób przekazywał im informacje. Jeśli chodzi o Dziesięć Przykazań, Jehowa sam wypisał je na kamiennych tablicach (Wyjścia 31:18). Czasami bezpośrednio dyktował swoim ziemskim sługom, co mają utrwalić. W Księdze Wyjścia 34:27 czytamy: „Jehowa przemówił do Mojżesza: ‚Zapisz sobie te słowa’”.

W innych sytuacjach Bóg ukazywał ludziom w wizjach to, co mieli zanotować. Ezechiel oznajmił: „Zobaczyłem wizje Boże” (Ezechiela 1:1). Również Daniel widział „na swoim łożu sen oraz wizje, które miał w swej głowie. Wówczas spisał ten sen” (Daniela 7:1). W podobny sposób została przekazana Janowi treść ostatniej księgi biblijnej — Objawienia. Apostoł napisał: „W natchnieniu znalazłem się w dniu Pańskim i usłyszałem za sobą silny głos jakby trąby, mówiący: ‚Co widzisz, zapisz w zwoju’” (Objawienie 1:10, 11).

Osobisty wkład pisarzy


Pisarze natchnieni przez Boga nie zatracili swej indywidualności. Spisując orędzia Boże, nierzadko musieli wykazać też własną inwencję. Na przykład pisarz Księgi Kaznodziei oznajmił, że „starał się znaleźć miłe słowa i napisać właściwe słowa prawdy” (Kaznodziei 12:10). Ezdrasz, sporządzając relacje historyczne, korzystał co najmniej z 14 źródeł, takich jak „opis dziejów króla Dawida” oraz „Księga Królów Judy i Izraela” (1 Kronik 27:24; 2 Kronik 16:11). Ewangelista Łukasz nadmienił, że ‛od samego początku wszystko dokładnie prześledził i spisał to w logicznym porządku’ (Łukasza 1:3).

Niektóre księgi biblijne ukazują pewne cechy pisarzy. Na przykład Mateusz zwany Lewim, który zanim stał się uczniem Jezusa, był poborcą podatkowym, przywiązywał dużą wagę do liczb. Jako jedyny z ewangelistów wspomniał, że Jezus został zdradzony za „trzydzieści srebrników” (Mateusza 27:3; Marka 2:14). Z kolei Łukasz, będący lekarzem, precyzyjnie notował szczegóły medyczne. Opisując uzdrowienia dokonywane przez Jezusa, użył takich wyrażeń jak „wysoka gorączka” czy „cały pokryty trądem” (Łukasza 4:38; 5:12; Kolosan 4:14). Jehowa często pozostawiał więc pisarzom swobodę w doborze słów i stylu, ale jednocześnie tak kierował ich umysłami, by powstał prawidłowy tekst, zawierający Jego myśli (Przysłów 16:9).

Końcowy rezultat


Czyż to nie zdumiewające, że około 40 ludzi żyjących w różnych krajach w okresie przeszło 1600 lat napisało dzieło, które pod każdym względem jest całkowicie spójne i przez które przewija się jedna wspaniała myśl przewodnia? Nie byłoby to możliwe, gdyby nie kierował nimi jeden Autor.

Ale czy do spisania swego Słowa Jehowa musiał użyć ludzi? Nie. Stanowiło to jednak przejaw Jego mądrości. Biblia jest uniwersalna między innymi dlatego, że jej pisarze w przekonujący sposób wyrażają całą gamę ludzkich emocji — nawet poczucie winy skruszonego grzesznika, który błaga o miłosierdzie Boże, jak to było w wypadku króla Dawida (Psalm 51:2-4, 13, 17).

Mimo że Jehowa użył człowieczych sekretarzy, do spisanego przez nich dzieła możemy odnosić się z takim samym zaufaniem jak pierwsi chrześcijanie, którzy przyjęli je „nie jako słowo ludzi, lecz — jak jest naprawdę — jako słowo Boga” (1 Tesaloniczan 2:13).

▪ Kto jest Autorem „całego Pisma”? (2 Tymoteusza 3:16)

▪ Jakimi sposobami Jehowa przekazywał swoje myśli? (Wyjścia 31:18; 34:27; Ezechiela 1:1; Daniela 7:1)

▪ Jak osobowość i zainteresowania pisarzy natchnionych przez Boga uwidaczniają się w ich tekstach? (Mateusza 27:3; Łukasza 4:38)

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 13 lut 2017, 18:17

Jak Biblia przetrwała do naszych czasów


To, że Biblia przetrwała do naszych czasów w niezmienionym stanie, jest naprawdę cudem. Jej spisywanie ukończono ponad 1900 lat temu. Treść zanotowano na nietrwałych materiałach — takich jak arkusze wytwarzane z włókien papirusu albo pergamin sporządzany ze skór zwierzęcych — i to w językach, którymi obecnie posługuje się stosunkowo niewiele osób. Co więcej, możni ludzie, od władców po przywódców religijnych, zawzięcie próbowali ją zniszczyć.

Jak to niezwykłe dzieło przetrwało próbę czasu, by w końcu stać się najlepiej znaną księgą w historii ludzkości? Rozważmy chociażby dwa czynniki.

Liczne kopie


Izraelici — strażnicy najwcześniejszych tekstów biblijnych — starannie przechowywali oryginalne zwoje i wykonywali liczne kopie. Na przykład każdy król izraelski miał sobie sporządzić „odpis tego prawa, tego, które jest pod opieką kapłanów, Lewitów” (Powtórzonego Prawa 17:18).

Wielu Izraelitów lubiło czytać Pisma, uznając je za Słowo Boże. Kopiowaniem tekstu nader pieczołowicie zajmowali się dobrze wyszkoleni skrybowie. O jednym z takich bogobojnych skrybów, Ezdraszu, powiedziano, że „był biegłym przepisywaczem w dziedzinie Prawa Mojżeszowego, które dał Jehowa, Bóg Izraela” (Ezdrasza 7:6). Masoreci, którzy w okresie od VI do X wieku n.e. sporządzali kopie Pism Hebrajskich, nazywanych też „Starym Testamentem”, w trosce o dokładność tekstu liczyli nawet litery. Taka skrupulatna praca przyczyniła się do tego, że Biblia pozostała niezmieniona i przetrwała pomimo ciągłych, usilnych prób jej zniszczenia.

Na przykład w roku 168 p.n.e. syryjski władca Antioch IV postanowił usunąć wszystkie kopie Pism Hebrajskich, jakie tylko zdołałby odszukać w całej Palestynie. Jedno z żydowskich sprawozdań historycznych donosi: „Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem”. A w pewnej encyklopedii czytamy: „Dowódcy odpowiedzialni za wykonanie tych rozkazów działali z wielką surowością (...). Posiadanie świętej księgi (...) karano śmiercią” (The Jewish Encyclopedia). Niemniej kopie Pism przetrwały zarówno wśród Żydów mieszkających w Palestynie, jak i wśród rozproszonych po innych krajach.

Wkrótce po tym, jak ukończono spisywanie Chrześcijańskich Pism Greckich, zwanych też „Nowym Testamentem”, zaczęto sporządzać liczne kopie tych natchnionych listów, proroctw oraz relacji historycznych. Na przykład Jan napisał swoją Ewangelię w Efezie bądź w jego okolicy. Natomiast fragment jej odpisu, zdaniem naukowców niespełna 50 lat młodszy od oryginału, znaleziono setki kilometrów dalej, w Egipcie. To odkrycie pokazało, że chrześcijanie z odległych krajów posiadali kopie niedawno ukończonych natchnionych tekstów.

Rozpowszechnienie spisanego Słowa Bożego przyczyniło się do jego przetrwania również w późniejszych stuleciach. Na przykład wczesnym rankiem 23 lutego 303 roku cesarz rzymski Dioklecjan przyglądał się, jak jego żołnierze taranują drzwi kościoła i palą kopie Pisma Świętego. Najwyraźniej sądził, że niszcząc te święte księgi, zdoła wykorzenić wiarę chrześcijańską. Następnego dnia rozkazał, by w całym imperium rzymskim publicznie spalono wszystkie egzemplarze Biblii. Ale niektóre z nich przetrwały i były dalej przepisywane. Co ciekawe, dwa greckie manuskrypty biblijne, których spore fragmenty zachowały się do naszych czasów, prawdopodobnie zostały wykonane niedługo po prześladowaniach wszczętych przez Dioklecjana. Jeden jest przechowywany w Rzymie, a drugi — w Bibliotece Brytyjskiej w Londynie.

Chociaż do tej pory nie znaleziono żadnych pierwopisów Biblii, zachowały się tysiące ręcznie wykonanych kopii jej całości lub fragmentów. Niektóre są naprawdę stare. Czy w trakcie przepisywania sens oryginału nie uległ zmianie? Uczony William H. Green w odniesieniu do Pism Hebrajskich oświadczył: „Śmiało można powiedzieć, że żadne inne starożytne dzieło nie zostało przekazane z taką dokładnością”. Natomiast o Chrześcijańskich Pismach Greckich wielki znawca manuskryptów biblijnych Frederic Kenyon napisał: „Różnica czasu między powstaniem oryginałów a sporządzeniem najstarszych zachowanych do dziś tekstów jest tak niewielka, że w gruncie rzeczy można ją pominąć — i tym samym upada ostatnia podstawa do powątpiewania, czy Pismo Święte rzeczywiście przetrwało do naszych czasów tak, jak zostało spisane. Zarówno autentyczność, jak i ogólną wierność ksiąg Nowego Testamentu można uważać za ostatecznie dowiedzione”. Uczony ten powiedział też: „Trzeba z całą stanowczością podkreślić, że tekst Biblii w swej istocie jest godny zaufania. (...) Nie da się tego powiedzieć o żadnej innej dawnej książce”.

Tłumaczenie Biblii


Drugim ważnym czynnikiem, dzięki któremu Biblia stała się najbardziej znaną księgą na świecie, jest jej dostępność w wielu językach. Harmonizuje to z zamierzeniem Boga, by ludzie ze wszystkich narodów i języków mogli Go poznać i czcić „duchem i prawdą” (Jana 4:23, 24; Micheasza 4:2).

Pierwszym znanym tłumaczeniem Pism Hebrajskich był przekład na język grecki zwany Septuagintą. Przygotowano go z myślą o greckojęzycznych Żydach mieszkających poza Palestyną. Prace nad nim ukończono jakieś dwa stulecia przed okresem ziemskiej służby Jezusa. Całą Biblię, z Chrześcijańskimi Pismami Greckimi włącznie, przełożono na wiele języków zaledwie kilka wieków po spisaniu jej ostatniej części. Niestety, później królowie, a nawet duchowni — co wydaje się szczególnie niepojęte — robili wszystko, co w ich mocy, by Biblia nie trafiła do rąk ludzi. Przywódcy religijni pragnęli trzymać swe owieczki w duchowej ciemności i przeciwstawiali się tłumaczeniu Słowa Bożego na powszechnie używane języki.

Wbrew kościołowi i państwu odważni ludzie ryzykowali życie, by przełożyć Biblię na język ludu. Na przykład w roku 1530 Anglik William Tyndale, który pobierał nauki w Oksfordzie, opublikował przekład pierwszych pięciu ksiąg Pism Hebrajskich. Pomimo znacznych przeciwności jako pierwszy tłumaczył Biblię na angielski bezpośrednio z hebrajskiego. Był również pierwszym angielskim tłumaczem, który użył imienia Jehowa. Hiszpan Casiodoro de Reina, pracujący nad jednym z najwcześniejszych hiszpańskich przekładów Biblii, żył w śmiertelnym zagrożeniu ze strony katolickich prześladowców. W trakcie pracy przenosił się do Anglii, Niemiec, Francji, Niderlandów oraz Szwajcarii.

Obecnie Biblię nadal tłumaczy się na coraz więcej języków i publikuje w milionach egzemplarzy. To, że przetrwała i stała się najsłynniejszą księgą wszech czasów, potwierdza prawdziwość natchnionej wypowiedzi apostoła Piotra: „Trawa usycha i kwiat opada, lecz wypowiedź Jehowy trwa na wieki” (1 Piotra 1:24, 25).

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 17 lut 2017, 17:41

Czy archeologia potwierdza wiarygodność Biblii?


Osoby studiujące Biblię interesują się odkryciami archeologicznymi, gdyż często pomagają one lepiej poznać warunki życia, zwyczaje i języki z czasów biblijnych. Poza tym archeologia dostarcza cennych informacji dotyczących spełnienia się proroctw biblijnych, na przykład zapowiadających upadek starożytnego Babilonu, Niniwy czy Tyru (Jeremiasza 51:37; Ezechiela 26:4, 12; Sofoniasza 2:13-15). Oczywiście nauka ta ma swoje ograniczenia: znaleziska muszą zostać zinterpretowane przez człowieka, a ten może popełnić błąd lub coś zafałszować.

Wiara chrześcijanina nie opiera się na rozbitych wazach, rozsypujących się cegłach czy zmurszałych murach, lecz na harmonijnej prawdzie duchowej zawartej w Biblii (2 Koryntian 5:7; Hebrajczyków 11:1). Wewnętrzna spójność tej Księgi, szczerość pisarzy, spełnione proroctwa i inne jej cechy bez wątpienia stanowią przekonujący dowód, że „całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tymoteusza 3:16). Warto jednak rozważyć choćby kilka interesujących odkryć archeologicznych, które poświadczają prawdziwość doniesień biblijnych.

W roku 1970 podczas wykopalisk na terenie Jerozolimy odkryto osmalone ruiny. „Dla wprawnego oka sprawa była oczywista” — napisał Nahman Avigad, kierujący pracami. „Budynek został zniszczony przez ogień, a ściany i dach się zawaliły”. W jednym z pomieszczeń znaleziono kości ręki z rozczapierzonymi palcami sięgającymi w kierunku schodka.

Na podłodze leżały rozsypane monety; najpóźniejsze pochodziły z czwartego roku żydowskiego powstania przeciw Rzymowi, czyli z 69 roku n.e. Zanim budynek się zawalił, zostały w nim porozrzucane różne przedmioty. Archeolog Avigad wspomniał: „Patrząc na to, przypomnieliśmy sobie relację Flawiusza, jak po wtargnięciu do miasta rzymscy żołnierze plądrowali domy”. Historycy datują zdobycie Jerozolimy przez Rzymian na 70 rok n.e.

Badania wykazały, że kości należały do dwudziestokilkuletniej kobiety. W czasopiśmie Biblical Archaeology Review wyjaśniono: „Podczas ataku Rzymian ta młoda kobieta, uwięziona przez pożar w kuchni Spalonego Domu, upadła na podłogę i próbowała się chwycić stopnia przy drzwiach, gdy dosięgła ją śmierć. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko (...), że nie zdołała uciec i została przysypana walącym się gruzem”.

Scena ta przywodzi na myśl proroctwo dotyczące Jerozolimy, które 40 lat wcześniej wypowiedział Jezus: „Twoi nieprzyjaciele (...) ciebie oraz twoje dzieci w tobie powalą na ziemię i nie pozostawią w tobie kamienia na kamieniu” (Łukasza 19:43, 44).

W trakcie różnych wykopalisk archeologicznych znaleziono też inskrypcje z imionami osób wspomnianych w Piśmie Świętym. Niektóre z tych odkryć obaliły zarzuty krytyków, że pisarze biblijni wymyślili pewne postacie lub wyolbrzymili ich pozycję.

Inskrypcje zawierające imiona biblijne


Swego czasu znamienici uczeni twierdzili, że asyryjski król Sargon II — którego imię występuje w biblijnej Księdze Izajasza 20:1 — nigdy nie istniał. Tymczasem w 1843 roku niedaleko Chorsabadu (teren Iraku), nad jednym z dopływów Tygrysu, odkryto pałac Sargona, zajmujący powierzchnię blisko 10 hektarów. Wydobyty po wiekach z otchłani zapomnienia Sargon II należy dziś do najlepiej znanych królów asyryjskich. W jednym ze swych roczników chełpi się, że zdobył izraelskie miasto Samarię. Według chronologii biblijnej Samaria została zajęta przez Asyryjczyków w 740 roku p.n.e. Sargon odnotowuje też zdobycie Aszdodu, co również koresponduje z Księgą Izajasza 20:1.

Podczas wykopalisk w ruinach starożytnego Babilonu (teren Iraku) archeolodzy znaleźli niedaleko Bramy Isztar jakieś 300 tabliczek z pismem klinowym. Inskrypcje te nawiązują do panowania babilońskiego króla Nebukadneccara (Nabuchodonozora) i zawierają listy imion, wśród których wymieniono „Jaukina, króla kraju Jahud”. Chodzi tu o judzkiego króla Jehojachina (Jehoniasza), który został wzięty do niewoli w 617 roku p.n.e., w czasie pierwszego zdobycia Jerozolimy przez Nebukadneccara (2 Królów 24:11-15). Na tabliczkach wymieniono też pięciu synów Jehojachina (1 Kronik 3:17, 18).

W roku 2005 archeolodzy prowadzili badania w miejscu, w którym spodziewali się odkryć pozostałości pałacu króla Dawida. Natrafili tam na ruiny dużej budowli kamiennej, która ich zdaniem uległa zniszczeniu przeszło 2600 lat temu, gdy w czasach proroka Jeremiasza Babilończycy zdobyli Jerozolimę. Nie ustalono, czy faktycznie był to pałac Dawida. Jednakże archeolog Eilat Mazar zidentyfikowała ciekawy przedmiot: jednocentymetrowy gliniany odcisk pieczęci z napisem: „Własność Jehuchala, syna Szelemijahu, syna Szowi”. Najwyraźniej odcisk ten wykonano pieczęcią należącą do Jehuchala (Juchala), żydowskiego urzędnika, który według relacji biblijnej był wrogi Jeremiaszowi (Jeremiasza 37:3; 38:1-6).

Wspomniana archeolog napisała, że Jehuchal jest już „drugim królewskim dworzaninem” — po Gemariaszu, synu Szafana — którego imię pojawia się na odciskach pieczęci znalezionych w Mieście Dawidowym. Biblia zalicza Jehuchala, syna Szelemiasza (Szelemijahu), do książąt Judy. Przed omawianym odkryciem to doniesienie biblijne było jedynym świadectwem istnienia tego człowieka.

Czy Izraelici potrafili czytać i pisać?


Z Biblii wynika, że starożytni Izraelici byli narodem piśmiennym (Liczb 5:23; Jozuego 24:26; Izajasza 10:19). Ale krytycy temu zaprzeczali, utrzymując, iż historia biblijna opiera się głównie na niemiarodajnych przekazach ustnych. W roku 2005 teoria ta została zachwiana, gdy archeolodzy prowadzący poszukiwania w Tel Zajit (między Jerozolimą a Morzem Śródziemnym) znaleźli wapienny kamień z wyrytym archaicznym alfabetem, prawdopodobnie najstarszym znanym alfabetem hebrajskim.

Odkrycie to, datowane na X wiek p.n.e., zdaniem uczonych wskazuje na „zorganizowane szkolenie pisarzy”, „wysoki poziom kultury” i „szybki rozwój izraelskiej administracji państwowej w Jerozolimie”. A zatem wbrew twierdzeniom krytyków najpóźniej w X wieku p.n.e. Izraelici byli piśmienni i mogli spisać swe dzieje.

Dalsze dowody z kronik asyryjskich


Asyria, niegdyś potężne imperium, jest bardzo często wspominana w Biblii i wiele odkryć archeologicznych potwierdza, że wzmianki te są ścisłe. Na przykład podczas prac w ruinach starożytnej Niniwy, stolicy Asyrii, odkryto płaskorzeźbę z pałacu króla Sancheriba, która przedstawia asyryjskich wojowników prowadzących do niewoli żydowskich jeńców po zdobyciu Lachisz w roku 732 p.n.e. Do tego wydarzenia nawiązuje biblijna Księga 2 Królów 18:13-15.

Znalezione w Niniwie roczniki Sancheriba opisują jego kampanię wojenną za panowania judzkiego króla Ezechiasza, którego wymieniają imiennie. Klinowe dokumenty innych monarchów wzmiankują o królach judzkich Achazie i Manassesie, a także izraelskich: Omrim, Jehu, Jehoaszu, Menachemie i Hoszei.

W inskrypcjach Sancherib chełpi się swymi podbojami, ale co ciekawe, nie wspomina o zdobyciu Jerozolimy. To frapujące przemilczenie potwierdza wiarygodność relacji biblijnej, według której król ten nigdy nie przystąpił do oblężenia Jerozolimy, gdyż za sprawą Boga stracił armię. Upokorzony, wrócił do Niniwy, gdzie został zabity przez własnych synów (Izajasza 37:33-38). O tym zamachu wspomniano też w dwóch asyryjskich inskrypcjach.

Ze względu na niegodziwość mieszkańców Niniwy prorocy Jehowy Nahum i Sofoniasz zapowiedzieli całkowitą zagładę tego miasta (Nahuma 1:1; 2:8 do 3:19; Sofoniasza 2:13-15). Ich proroctwa się spełniły w 632 roku p.n.e., gdy połączone wojska Nabopolasara, króla Babilonu, i Meda Kyaksaresa obległy i zdobyły Niniwę. Znalezienie oraz odkopanie ruin tego miasta po raz kolejny potwierdziło prawdziwość zapisów biblijnych.

W latach 1925-1931 prowadzono prace wykopaliskowe w ruinach starożytnego miasta Nuzi, leżącego na wschód od Tygrysu i na południowy wschód od Niniwy. Znaleziono tam między innymi 20 000 glinianych tabliczek zapisanych w języku babilońskim. Zawierają one wiele cennych informacji dotyczących uregulowań prawnych przypominających zwyczaje z czasów patriarchów wspomniane w Księdze Rodzaju. Z tekstów tych wynika na przykład, że bożki domowe (często były to małe gliniane figurki) uważano za coś w rodzaju tytułu własności, a ich posiadaczowi przysługiwało prawo do dziedzictwa. Wyjaśniałoby to, dlaczego Rachela, żona Jakuba, opuszczając dom swego ojca Labana, zabrała należące do niego bożki rodzinne, tak zwane terafim. Nic też dziwnego, że Laban starał się je odzyskać (Rodzaju 31:14-16, 19, 25-35).

Proroctwo Izajasza a Cylinder Cyrusa


Inne sprawozdanie biblijne zostało potwierdzone przez klinową inskrypcję znajdującą się na glinianym walcu. Dokument ten, znany jako Cylinder Cyrusa, znaleziono w ruinach starożytnego miasta Sippar nad Eufratem, około 30 kilometrów od Bagdadu. Opisuje zdobycie Babilonu przez Cyrusa Wielkiego, twórcę imperium perskiego. Niezwykłe jest to, że z 200-letnim wyprzedzeniem Jehowa za pośrednictwem swego proroka Izajasza wyjawił imię wodza wojsk medo-perskich i oświadczył: „‚On jest moim pasterzem i wszystko, w czym mam upodobanie, całkowicie wykona’ to, co powiedziałem o Jerozolimie: ‚Zostanie odbudowana’” (Izajasza 13:1, 17-19; 44:26 do 45:3).

Co ciekawe, Cylinder Cyrusa informuje, że władca ten — w przeciwieństwie do innych starożytnych zdobywców — pozwolił wrócić w ojczyste strony jeńcom uprowadzonym przez poprzednie mocarstwo. Zarówno historia biblijna, jak i świecka potwierdza, iż Cyrus uwolnił Żydów, którzy następnie odbudowali Jerozolimę (2 Kronik 36:23; Ezdrasza 1:1-4).

Archeologia biblijna jest stosunkowo nową dziedziną nauki, ale w ostatnich czasach bardzo się rozwinęła i dostarczyła wielu cennych informacji. Jak się przekonaliśmy, sporo odkryć poświadcza autentyczność i dokładność Biblii, niekiedy w najdrobniejszych szczegółach.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 17 lut 2017, 17:44

Co zawiera Biblia?


Dla wielu osób Biblia to książka historyczna, ponieważ udokumentowano w niej tysiące lat postępowania Boga z ludźmi. Inni uważają ją za kodeks moralny. Wskazują na ponad 600 praw dotyczących kwestii sądowniczych, rodzinnych, moralnych i religijnych, które Bóg dał narodowi izraelskiemu. Dla jeszcze innych Biblia to duchowy przewodnik, odsłaniający zamysły Boże.

Każda z tych opinii jest słuszna. W samej Biblii na jej temat powiedziano: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła” (2 Tymoteusza 3:16, 17). Wszystko, co się znajduje w Słowie Bożym — relacje historyczne, przepisy prawne oraz wskazówki duchowe — ma rzeczywiście ogromną wartość.

Jednakże Biblia to znacznie więcej niż tylko zbiór przydatnych wiadomości. Jest wyjątkowa, bo zawiera informacje objawione przez Jehowę Boga. Udziela natchnionych przez Niego praktycznych rad, jak postępować w codziennym życiu. Odsłania też zamierzenie Jehowy wobec ziemi i ludzkości oraz sposób, w jaki usunie On przyczyny ludzkich cierpień. A co najważniejsze, Księga ta wyjaśnia, że Bóg został umyślnie zniesławiony oraz jak On rozstrzygnie tę kwestię o wszechświatowym znaczeniu.

Zarzut, że Bóg jest kłamcą i złym władcą


W Biblii czytamy, że Adam i Ewa zostali stworzeni jako ludzie doskonali pod względem fizycznym i umysłowym. Bóg zapewnił im idealne warunki bytowe. Powierzył ich opiece ziemię i królestwo zwierząt (Rodzaju 1:28). Jako dzieci Boże, Adam i Ewa mieli możliwość żyć wiecznie na ziemi, jednak pod warunkiem, że będą posłuszni swemu niebiańskiemu Ojcu. Jehowa nałożył na nich tylko jedno ograniczenie. Oznajmił: „Z każdego drzewa ogrodu możesz jeść do syta. Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz” (Rodzaju 2:16, 17).

Tymczasem istota duchowa określona w Biblii mianem Szatana Diabła powiedziała coś zupełnie odwrotnego: „Z całą pewnością nie umrzecie” (Rodzaju 3:1-5). Zuchwale przeciwstawiając się Stwórcy, Szatan nie tylko oskarżył Go o kłamstwo, ale również zasugerował, iż Boży sposób sprawowania władzy jest niewłaściwy i człowiek lepiej poradzi sobie bez Boga. Szatan przekonał Ewę, że nieposłuszeństwo wobec Jehowy przyniesie jej uwolnienie i możliwość samodzielnego decydowania, co jest dobre, a co złe — że stanie się ‛podobna do Boga’! W ten sposób zniesławił dobre imię Jehowy i usiłował zniweczyć Jego zamierzenie.

Tamta rozmowa pociągnęła za sobą poważne konsekwencje. Konieczne stało się oczyszczenie imienia Bożego z zarzutów — i właśnie to jest myślą przewodnią Biblii. Jezus poruszył tę sprawę w modlitwie wzorcowej, nazywanej „Modlitwą Pańską” albo „Ojcze Nasz”. Nauczył swych naśladowców modlić się: „Niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola (...) na ziemi” (Mateusza 6:9, 10).

Jak Bóg zamierza oczyścić z zarzutów swoje imię


Szatan podniósł pewne fundamentalne kwestie: Kto mówi prawdę — on czy Jehowa? Czy rządy Jehowy są dobre i sprawiedliwe? Czy od swoich stworzeń Bóg ma prawo oczekiwać posłuszeństwa? A może człowiekowi naprawdę będzie lepiej, gdy się uniezależni od Stwórcy? Aby rozstrzygnąć te kwestie, Jehowa tymczasowo zezwolił ludziom na samodzielne sprawowanie władzy.

Jaki przyniosło to rezultat? Od pierwszego kłamstwa w Edenie historia ludzkości okazuje się pasmem nieszczęść i cierpień, co dowodzi, że Szatan jest wierutnym kłamcą, a niezależność od Boga prowadzi tylko do tragedii. Niemniej Jehowa w swej miłości i bezgranicznej mądrości zamierza przywrócić cześć swemu imieniu przez usunięcie wszelkich problemów, jakie się od tamtego czasu pojawiły. Dokona tego za sprawą mesjańskiego Królestwa. Czym jest owo Królestwo?

Boże rozwiązanie


Miliony ludzi regularnie odmawia Modlitwę Pańską. Zastanówmy się chwilę nad jej następującym fragmentem: „Niech przyjdzie twoje królestwo” (Mateusza 6:10). Wbrew dość powszechnemu mniemaniu Królestwo to nie jest jakimś abstrakcyjnym stanem serca. Raczej, jak sugeruje pokrewne słowo „król”, chodzi o rząd, w tym wypadku niebiański, na czele którego stoi Jezus Chrystus — „Król królów” (Objawienie 19:13, 16; Daniela 2:44; 7:13, 14). Z Biblii dowiadujemy się, że rozciągnie on swą władzę nad całą ziemią. Za jego sprawą zapanuje na niej wiecznotrwały pokój i harmonia wśród wszystkich ludzi, zniknie zaś wszelkie zło (Izajasza 9:6, 7; 2 Tesaloniczan 1:6-10). To nie żaden człowieczy rząd, ale właśnie Królestwo Boże urzeczywistni słowa Jezusa: „Niech się dzieje twoja wola (...) na ziemi”.

Aby umożliwić spełnienie się tej wypowiedzi, Jezus oddał życie, przez co wykupił potomków Adama od grzechu i śmierci (Jana 3:16; Rzymian 6:23). Dlatego wszyscy, którzy okażą wiarę w ofiarę Chrystusa, pod panowaniem Królestwa Bożego zostaną uwolnieni od skutków odziedziczonego grzechu i stopniowo dojdą do doskonałości (Psalm 37:11, 29). Wreszcie znikną dolegliwości, które tak nam dokuczają — zwłaszcza w podeszłym wieku. Bezpowrotnie przeminie również ból emocjonalny wywołany chorobą bądź czyjąś śmiercią (Objawienie 21:4).

Skąd możemy mieć pewność, że Bóg urzeczywistni swe obietnice? Przemawia za tym fakt, że setki proroctw zawartych w Biblii, już się spełniło. Poleganie na niej to nie ślepa łatwowierność ani pobożne życzenia, lecz przekonanie oparte na rozsądnych podstawach i licznych dowodach (Hebrajczyków 11:1).

Praktyczne rady dla współczesnego człowieka


Dzięki Biblii nie tylko zyskujemy niezachwianą nadzieję na przyszłość, ale już dziś możemy bardziej cieszyć się życiem. Słowo Boże udziela wyśmienitych, praktycznych rad na przykład dotyczących małżeństwa, życia rodzinnego, stosunków międzyludzkich, szczęścia i wielu innych spraw. Rozważmy tu choćby kilka z nich:

▪ Pomyśl, zanim coś powiesz. „Jest taki, który mówi bezmyślnie, jakby zadawał pchnięcia mieczem, ale język mądrych jest lekarstwem” (Przysłów 12:18).

▪ Strzeż się małostkowej zazdrości. „Serce spokojne jest życiem dla ciała, lecz zazdrość jest zgnilizną dla kości” (Przysłów 14:30).

▪ Karć swe dzieci. „Ćwicz chłopca stosownie do drogi, która jest dla niego; nie zboczy z niej nawet wtedy, gdy się zestarzeje”. „Chłopiec puszczony samopas będzie przynosił wstyd swej matce” (Przysłów 22:6; 29:15).

▪ Przebaczaj. Jezus powiedział: „Szczęśliwi miłosierni, gdyż im będzie okazane miłosierdzie” (Mateusza 5:7). Mądry król Salomon napisał: „Miłość zakrywa wszystkie występki” (Przysłów 10:12). Jeśli ktoś tak poważnie zgrzeszy przeciwko tobie, że nie potrafisz tego po prostu przebaczyć i zapomnieć, to Biblia radzi: „Idź i jego winę odsłoń między tobą a nim samym” (Mateusza 18:15).

▪ Wystrzegaj się miłości do pieniędzy. „Korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy (...) sami się poprzebijali wieloma boleściami” (1 Tymoteusza 6:10). Zauważ, że Biblia potępia „umiłowanie pieniędzy”, a nie pieniądze same w sobie.

„List” od naszego niebiańskiego Ojca


Biblia porusza zatem wiele tematów. Jak już zauważyliśmy, koncentruje się na Bogu i Jego zamierzeniu. Ale mówi też o nas, ludziach — o tym, jak prowadzić szczęśliwe życie teraz i w przyszłości, pod panowaniem Królestwa Bożego. W pewnym sensie stanowi list od ‛naszego Ojca w niebiosach’ — Jehowy (Mateusza 6:9). Za jej pośrednictwem dzieli się On z nami swoimi drogocennymi myślami, odsłania swoją wolę oraz cudowną osobowość.

Czytając Pismo Święte i rozmyślając nad jego treścią, zaczynamy „widzieć”, jaki naprawdę jest Bóg. Porusza to nasze serce i sprzyja wytworzeniu się między nami a Nim więzi miłości (Jakuba 4:8). Doprawdy, Biblia to nie tylko historia, proroctwa i przepisy. Jej treść dotyczy naszych osobistych relacji z Bogiem. Właśnie dlatego Księga ta jest tak cenna i wyjątkowa (1 Jana 4:8, 16).


Jak czytać Biblię


Biblia jest fascynującą lekturą. Zawarte w niej relacje oraz nauki moralne są tak znane, że wywarły duży wpływ na literaturę w wielu językach. Biblia pomaga nam poznać naszego Stwórcę, Jehowę Boga. Jest również niezgłębionym źródłem praktycznej mądrości. Jedno z jej przysłów brzmi: „Mądrość to rzecz pierwsza. Nabywaj mądrości; i ze wszystkim, czego nabywasz, nabywaj zrozumienia” (Przysłów 4:7). Co zrobić, by odnieść jak największy pożytek z lektury Biblii?

Może się zastanawiasz: „Od której księgi zacząć czytać Biblię?” Oczywiście możesz zacząć od początku. Jednak tym, którzy po raz pierwszy sięgają po Pismo Święte, często łatwiej jest rozpocząć od Ewangelii — Mateusza, Marka, Łukasza i Jana — czyli od relacji o życiu i służbie Jezusa. Następnie niektórzy przechodzą do napisanych pięknym stylem i pełnych mądrości ksiąg poetyckich — Psalmów, Przysłów i Kaznodziei. Później możesz nabrać chęci na lekturę innych części Biblii. Nie kieruj się fałszywym poglądem, jakoby wystarczyło przeczytać tak zwany Nowy Testament. Pamiętaj, że „całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” (2 Tymoteusza 3:16).

Tematyczne czytanie Biblii

Pochodzenie życia i grzech człowieka - Księga Rodzaju

Wczesne dzieje starożytnego Izraela - Od Księgi Wyjścia do Księgi Powtórzonego Prawa

Dynamiczne relacje historyczne - Od Księgi Jozuego do Księgi Estery

Wzruszająca poezja i pieśni - Księga Hioba, Psalmy, Pieśń nad Pieśniami

Mądrości życiowe - Księga Przysłów, Księga Kaznodziei

Proroctwa i wskazówki moralne - Od Księgi Izajasza do Księgi Malachiasza oraz Objawienie

Życie i nauki Jezusa - Od Ewangelii według Mateusza do Ewangelii według Jana

Początki i rozwój chrystianizmu - Dzieje Apostolskie

Listy do zborów - Od Listu do Rzymian do Listu Judy
Ostatnio zmieniony 17 lut 2017, 17:46 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 338
Data: 12 cze 2012, 15:04

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: merkaba » 17 lut 2017, 22:04

najlepiej czytac w orginale a uwazac na Przekład Nowego Świata Określenie „Pierwszy i Ostatni” odniesione jest do Jezusa w Ap 1:17 i 2:8. Przyjmując swoistą interpretację, dotyczącą gramatyki, podręcznik Świadków Jehowy nie jest rzetelny, bo w Ap 22:13, który to tekst oni odnoszą do Boga Ojca, też są rodzajniki w tekście greckim (dot. „Pierwszy i Ostatni”), jak w Ap 1:17 i 2:8, co dziwnie zostało przez Towarzystwo Strażnica przemilczane (powinni w Ap 22:13 napisać ten tytuł też dużymi literami, jak w Ap 1:17 i 2:8; patrz The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures).

Również ciekawym zagadnieniem jest to, że w J 1:1 brak rodzajnika ma według Świadków Jehowy świadczyć na niekorzyść Jezusa (to „bóg”), a w Ap 1:17, dla odmiany, występowanie jego ma chwałę Chrystusa pomniejszać.Świadkowie Jehowy w swej Biblii w J 8:24 i 28 wstawili słowo „to” („to ja jestem”). Uczynili to, aby nadać inne znaczenie słowom „ja jestem” i nie pozwolić, aby odczytano je jako Boski tytuł Chrystusa
J. 1, 1 BW:
(1) Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
J. 1, 1 PNŚ:
(1) Na początku był Słowo, a Słowo był u Boga i Słowo był bogiem.

BW:
Wszakże każdy , kto będzie wzywał imienia Pana, będzie wybawiony. J, 3, 5
Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Rz. 10, 13; Dz. 2, 21

PNŚ:
Gdyż "każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony". Rz. 10, 13
a każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony" ' Dz. 2, 21

tutaj swiadkowie wstawili jehowe Tłumaczenie Rz. 10, 13 i Dz. 2, 21 w PNŚ zostało zmienione pomimo tego, że 2 rozdział Dziejów Apostolskich wyraźnie wyjaśnia, Czyjego Imienia powinniśmy wzywać:
Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. Dz. 2 (BW)

wprowadzili do tekstu NT imię Jehowa w ponad 230 miejscach, wbrew zachowanym manuskryptom. Twierdzą bowiem, że tekst NT w języku oryginalnym greckim, który posiadamy obecnie, a który powstał na podstawie zachowanych manuskryptów, nie jest tym samym, który napisali jego autorzy, ponieważ został celowo sfałszowany przez kopistów.

manipulacja świadków jehowy
http://www.awronka.nazwa.pl/bazya/manipulacja.htm

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 23 lut 2017, 16:35

Nie należy używać Biblii w sposób przesądny


„Słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą” (Hebr. 4:12). W tej wypowiedzi apostoł Paweł podkreślił, że Boże wypowiedzi mają moc poruszać serca i zmieniać życie ludzi.

Kiedy jednak po śmierci apostołów do zboru wkradło się odstępstwo, pogląd na sposób oddziaływania orędzia biblijnego uległ wypaczeniu (2 Piotra 2:1-3). Z czasem przywódcy kościelni zaczęli przypisywać Słowu Bożemu magiczną moc. Religioznawca Harry Gamble wspomniał o „magicznym używaniu tekstów chrześcijańskich”. Napisał, że według Orygenesa, jednego z Ojców Kościoła z III wieku, „sam dźwięk świętych słów docierający do ucha może mieć dobroczynny wpływ: skoro w pogańskiej magii słowa mają moc, to o ileż silniej muszą oddziaływać prawdziwe boskie słowa zawarte w pismach”. Jan Chryzostom, żyjący w drugiej połowie IV wieku, utrzymywał, że „diabeł nie śmie podejść do domu, w którym leży Ewangelia”. Nadmienił również, że pewni ludzie wieszali sobie na szyi fragmenty Ewangelii jako amulety, wierząc w ich wielką moc. Harry Gamble powołał się też na przykład katolickiego teologa Augustyna, który „dopuszczał możliwość, żeby w razie bólu głowy spać z Ewangelią według Jana pod poduszką”! Tak więc tekstom biblijnym przypisywano nadprzyrodzoną moc. A czy ty byłbyś skłonny uważać Biblię za talizman chroniący cię przed złem?

Jednym z popularniejszych sposobów niewłaściwego korzystania z Biblii jest bibliomancja. Co to takiego? Ktoś na chybił trafił otwiera jakąś książkę — często właśnie Biblię — i czyta pierwszy napotkany fragment w przekonaniu, że słowa te mają być dla niego wskazówką lub przepowiednią. Harry Gamble przytacza pewne zdarzenie z życia Augustyna. Kiedyś usłyszał on, jak dziecko sąsiadów mówi: „Weź i czytaj, weź i czytaj”; potraktował to jako boskie polecenie, żeby otworzyć Biblię i odczytać pierwszy werset, na który padnie jego wzrok.

Czy słyszałeś o ludziach, którzy w trudnej sytuacji pomodlili się do Boga, a potem otworzyli Biblię na losowo wybranej stronie, wierząc, że pierwsze napotkane słowa pomogą im się uporać z problemem? Chociaż intencje mogą mieć dobre, to chrześcijanie nie w taki sposób powinni szukać wskazówek w Piśmie Świętym.

Jezus zapewnił swych uczniów, że otrzymają „wspomożyciela, ducha świętego”. Następnie dodał: „Ten was nauczy wszystkiego i przywiedzie wam na pamięć wszystko, co ja wam powiedziałem” (Jana 14:26). W przeciwieństwie do tego bibliomancja nie wymaga znajomości Biblii.

Obecnie używanie Pisma Świętego w sposób przesądny jest popularne. Jednak ono samo potępia ‛wypatrywanie znaków wróżebnych’ (Kapł. 19:26; Powt. Pr. 18:9-12; Dzieje 19:19). „Słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą”, ale musimy umiejętnie z niego korzystać. To dokładna wiedza z Biblii — a nie przesądne posługiwanie się tą Księgą — zmienia życie ludzi na lepsze. Zdobycie takiej wiedzy pomogło już niejednej osobie zrewidować system wartości, porzucić zgubny styl życia, umocnić rodzinę i nawiązać dobre stosunki z Autorem Biblii.



Czy Biblia zawiera ukryty kod?


Poszukiwanie domniemanego zaszyfrowanego orędzia miałoby jakieś uzasadnienie, gdyby tekst Biblii był absolutnie jednolity. Zmiana choćby jednej litery może zupełnie zburzyć cały układ i wypaczyć ewentualną informację. Bóg zachował na kartach Biblii swoje orędzie. Nie zachował jednak każdej litery, jak gdyby obawiał się na przykład zwykłych zmian w pisowni, zachodzących w ciągu stuleci. Czyż to nie podpowiada, że Bóg nie ukrył w Biblii żadnego zakodowanego orędzia? (Izajasza 40:8; 1 Piotra 1:24, 25).

Apostoł Paweł wyraźnie napisał, że „całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła” (2 Tymoteusza 3:16, 17). Chociaż jasne i proste orędzie zawarte w Biblii nie jest zbyt trudne, by je zrozumieć i się do niego stosować, wielu ludzi świadomie je lekceważy (Powtórzonego Prawa 30:11-14). Proroctwa jednoznacznie przedstawione w Biblii stanowią silną podstawę wiary w natchnienie tej Księgi. W przeciwieństwie do jakiegoś ukrytego kodu nie są wynikiem czyjegoś upodobania ani nie ‛wypływają z jakiejś osobistej interpretacji’ (2 Piotra 1:19-21).

Apostoł Piotr oświadczył: „Z mocą i obecnością naszego Pana, Jezusa Chrystusa, bynajmniej nie zapoznaliśmy was przez pójście za zręcznie wymyślonymi fałszywymi opowieściami” (2 Piotra 1:16). Pogląd, że w Biblii istnieje jakiś kod, wywodzi się z żydowskiego mistycyzmu i opiera się na „zręcznie wymyślonych” metodach zaciemniających i wypaczających rzeczywisty sens natchnionego tekstu Biblii. W samych Pismach Hebrajskich jednoznacznie potępiono takie mistyczne podejście (Powtórzonego Prawa 13:1-5; 18:9-13). W Biblii przedstawiono jasne orędzie i wskazówki, dzięki którym możemy poznawać Boga. Jest to o wiele lepsza metoda niż zdobywanie wiedzy o naszym Stwórcy przez szukanie ukrytych wiadomości, będących wytworem osobistej interpretacji lub czyjejś wyobraźni. (Mateusza 7:24, 25).


Jak zrozumieć Biblię


„Skąd wiedzieć, która interpretacja Biblii jest właściwa? Przecież można ją tłumaczyć na tyle sposobów!”

Z pewnością słyszałeś już takie wypowiedzi. A jednak Księgę tę da się tak analizować, by tłumaczyła sama siebie. Oto klucz do sukcesu: Jeśli sąsiednie wersety nie wyjaśniają dostatecznie danej wypowiedzi, należy ją porównać z innymi biblijnymi wypowiedziami na ten temat. Pozwalamy wtedy, by naszym sposobem myślenia kierowała Biblia, a nie osobiste poglądy.

Przeanalizujmy na przykład, czego uczy ona o stanie umarłych. Poniżej zacytowano sześć fragmentów zaczerpniętych z różnych miejsc w Biblii. Zobaczmy, w jak harmonijny obraz się układają. (Wersety te zacytowano z katolickich przekładów Pisma Świętego.)

„Nie umarli wysławiają Jahwe ani nikt z tych, co zstępują do krainy milczenia” (Psalm 115:17; Biblia poznańska).

„Nie pokładajcie waszej ufności w książętach, w synu człowieczym, który ocalić nie zdoła, bo kiedy odda ducha, wróci do swojej ziemi, w tym dniu zginą jego zamiary” (Psalm 146:3, 4, Bp).

„Żyjący bowiem wiedzą, że pomrą, podczas gdy umarli niczego już nie wiedzą” (Koheleta [Kaznodziei] 9:5, Bp).

„Szeol nie wysławia Ciebie ani śmierć nie oddaje Ci chwały (...). Żywy, żyjący, wysławia Ciebie, jak ja w dniu dzisiejszym” (Izajasza 38:18, 19, Bp).

„Dusza, która zgrzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4, Wujek, zobacz też przypis w Biblii Tysiąclecia).


O swoim niedawno zmarłym przyjacielu Łazarzu Jezus Chrystus powiedział: „Nasz przyjaciel Łazarz zasnął, ale idę go obudzić. Powiedzieli Mu uczniowie: Panie, jeżeli zasnął, wyzdrowieje. (...) Wtedy więc Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł” (Jana 11:11-14, Bp).


Czy dostrzegasz, że wszystkie te wersety ze sobą harmonizują? W przeciwieństwie do rozpowszechnionych wierzeń Biblia uczy, że zmarli naprawdę przestają istnieć. Nie przenoszą się do nieba ani w inne miejsce, ale niejako zapadają w głęboki sen, nieświadomi niczego. Nie tylko nie mogą wysławiać Boga, lecz nawet myśleć. (Biblia uczy też, że w czasie wyznaczonym przez Boga zmarli, których zachowuje On w pamięci, zostaną ‛obudzeni’, czyli wskrzeszeni (zobacz Hioba 14:14, 15; Jana 5:28, 29; Dzieje 24:15))

Wniosek: Gdy Biblię analizuje się tematycznie, jej podstawowe nauki stają się jasne. Oczywiście takie podejście, przyjęte przez Świadków Jehowy, wymaga wysiłku (Przysłów 2:1-5). Ale przecież nic, co naprawdę się liczy, nie przychodzi bez wysiłku.

Czy Biblię można zrozumieć?


„W naszej rodzinie czytało się Biblię w każdą niedzielę. Nie powiem, żebym za tym przepadał. Chociaż wierzyłem, że to Księga od Boga, niewiele z niej rozumiałem” (Steven, Wielka Brytania).

„Kiedy miałam 17 lat, postanowiłam przeczytać Biblię. Wydawała mi się jednak tak trudna, że zrezygnowałam” (Valvanera, Hiszpania).

„Przeczytałam raz Pismo Święte, bo uważałam to za obowiązek katoliczki. Zeszło mi trzy lata! Ale praktycznie nic nie zrozumiałam” (Jo-Anne, Australia).


Biblia wciąż jest najbardziej znaną i najczęściej kupowaną książką świata. Jest dostępna w coraz większej liczbie języków i dociera — nie tylko zresztą w postaci drukowanej — do coraz szerszego grona odbiorców. Jednak sporo osób, które ją posiadają, ma kłopoty ze zrozumieniem jej treści. Czy ty także?

Czy Autor Biblii chce, żebyśmy ją rozumieli?


W Biblii czytamy: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tymoteusza 3:16). Autorem tej Księgi jest więc Bóg, Jehowa. Czy chce, byśmy ją rozumieli? A może celowo zaciemnił jej treść, żeby przemawiała tylko do garstki wybrańców, takich jak duchowni lub bibliści?

Zastanówmy się nad następującymi wersetami biblijnymi:

„To przykazanie, które ci dzisiaj nakazuję, nie jest dla ciebie zbyt trudne ani nie jest daleko” (Powtórzonego Prawa 30:11).

„Już samo wyjawienie twych słów daje światło, obdarzając niedoświadczonych zrozumieniem” (Psalm 119:130).

„W tejże godzinie [Jezus] rozradował się w duchu świętym i rzekł: ‚Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ starannie ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom’” (Łukasza 10:21)
.


A zatem Autor Biblii chce, żebyśmy ją rozumieli! Nie zmienia to jednak faktu, że wielu szczerych ludzi uważa jej lekturę za trudną. Co mogłoby im pomóc?

1. Poproś autora o pomoc


„Przez jakiś czas czytałam Biblię przed snem” — opowiada Ninfa z Włoch. „Byłam świadoma, że to jest Słowo Boże, i chociaż lektura nie sprawiała mi zbytniej przyjemności, chciałam się dowiedzieć, co Bóg kazał zapisać w tej Księdze. Zamierzałam przeczytać ją od deski do deski. Początkowo szło mi dobrze, ale potem natknęłam się na trudniejsze miejsca i się poddałam”.

Może podobnie było z tobą. Przydarza się to wielu ludziom. Ale przecież — jak się już dowiedzieliśmy — Autor Biblii, Jehowa Bóg, pragnie, żebyśmy rozumieli Jego Słowo. Tylko jak posiąść takie zrozumienie? Przede wszystkim trzeba poprosić Autora o pomoc.

Apostołowie uchodzili za ludzi „niewykształconych i prostych”, ponieważ nie pobierali nauk w ówczesnych szkołach religijnych (Dzieje 4:13). A jednak Jezus zapewnił ich, że mogą zrozumieć Słowo Boże. Wyjaśnił: „Wspomożyciel, duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, ten was nauczy wszystkiego” (Jana 14:26). Duchem świętym, czyli swoją czynną siłą, Bóg posłużył się, by stworzyć Ziemię i życie na niej (Rodzaju 1:2). Natchnął nim również 40 mężczyzn do spisania Jego myśli na kartach Biblii (2 Piotra 1:20, 21). Ten sam duch może pomóc każdemu, kto pragnie zrozumieć tę Księgę.

Ale co zrobić, żeby Bóg udzielił nam swego świętego ducha? Trzeba z wiarą o niego zabiegać. Nieraz wymaga to wytrwałości. „Stale proście, a będzie wam dane” — zachęcał Jezus. „Jeżeli więc wy (...) umiecie dawać swym dzieciom dobre dary, o ileż bardziej Ojciec w niebie da ducha świętego tym, którzy go proszą!” (Łukasza 11:9, 13). Jeśli będziemy szczerze prosić, Jehowa hojnie udzieli nam ducha świętego, a ten pomoże nam pojąć znaczenie słów spisanych w Biblii tysiące lat temu. Ponadto dzięki wsparciu tego ducha zyskamy mądrość potrzebną do zastosowania wiedzy biblijnej w praktyce (Hebrajczyków 4:12; Jakuba 1:5, 6).

Dlatego za każdym razem, gdy sięgasz po Biblię, pomódl się do Boga, żeby duch święty pomógł ci uchwycić sens tego, co będziesz czytał.

2. Miej otwarty umysł


Czy zdarzyło ci się usłyszeć krytyczny komentarz na temat osoby, której nigdy nie widziałeś na oczy? A gdy w końcu ją spotkałeś, czy tamte słowa nie przysłoniły ci jej zalet i zdolności? Podobnie może być z Biblią.

Apostoł Paweł zwrócił uwagę na to, co może się stać, jeśli nie czyta się Słowa Bożego z otwartym umysłem. O niektórych ówczesnych Żydach napisał: „Zaświadczam im (...), że mają gorliwość dla Boga, ale nie według dokładnego poznania” (Rzymian 10:2).

Pisma Hebrajskie jasno wskazywały, że Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem. W każdym szczególe odpowiadał on biblijnym opisom i spełniał wszystkie proroctwa. Mimo to wspomniani przez Pawła Żydzi z I wieku n.e. nie chcieli tego zaakceptować. Nie rozumieli Słowa Bożego z powodu własnych z góry przyjętych wyobrażeń.

Czego się z tego uczymy? To bardzo ważne, byśmy podczas lektury Biblii mieli otwarty umysł. Wcześniejsze poglądy lub uprzedzenia mogłyby uniemożliwić nam zrozumienie zawartej w niej prawdy.

Na przykład pewien amerykański religioznawca nazwał Biblię „zwykłą ludzką książką, zawierającą czysto ludzkie poglądy, często sprzeczne ze sobą, które nie mogą być uważane za niezawodne wytyczne co do sposobu życia”. Gdy ktoś traktuje Biblię jak „zwykłą ludzką książkę”, to bez żadnych oporów odrzuca podane w niej rady lub zasady, jeśli tylko niezbyt mu odpowiadają.

Tymczasem Słowo Boże zachęca do czegoś zupełnie innego. O Berejczykach żyjących za dni Pawła mówi: „Przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, każdego dnia starannie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają” (Dzieje 17:11). Idąc za ich przykładem, należy wyzbyć się krytycznego nastawienia lub uprzedzeń, które utrudniają zrozumienie Biblii. Czytaj ją z otwartym umysłem i chłoń fascynujące myśli jej Autora.


3. Korzystaj z pomocy innych



Jezus nie oczekiwał, że jego naśladowcy zdołają zrozumieć prawdy biblijne sami, bez niczyjej pomocy. Przy pewnej okazji „całkowicie otworzył im umysł, żeby pojęli znaczenie Pism” (Łukasza 24:45). Zdawał więc sobie sprawę, że czytelnicy Biblii będą potrzebować czyjegoś wsparcia.

Do kogo zwrócić się o pomoc?

Obowiązek udzielania takiej pomocy Jezus nałożył na swych prawdziwych naśladowców. Przed wstąpieniem do nieba polecił: „Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, (...) ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem” (Mateusza 28:19, 20). A zatem podstawowym zadaniem chrześcijan było nauczanie — między innymi objaśnianie, jak stosować zasady biblijne w życiu codziennym. Prawdziwi chrześcijanie mieli pomagać bliźnim w zrozumieniu Biblii.

Wkrótce potem zdarzyło się coś niezwykłego. Jak podaje Biblia, pewien etiopski dworzanin czytał proroctwo Izajasza i natknął się na trudny fragment, którego nie rozumiał. Według relacji z Dziejów Apostolskich brzmiał on: „Niczym owca był prowadzony na rzeź, a jak baranek nie wydaje głosu przed tym, który go strzyże, tak on nie otwiera swych ust. Gdy był upokarzany, odebrano mu sąd. Któż opowie szczegóły jego pokolenia? Odebrano mu bowiem życie z ziemi” (Dzieje 8:32, 33; Izajasza 53:7, 8).

Dostojnik zwrócił się wtedy do Filipa, doświadczonego chrześcijanina obeznanego z Pismami. Spytał: „O kim to prorok mówi? O sobie czy o kimś innym?” (Dzieje 8:34). Ten szczery Etiopczyk był w Jerozolimie, by oddać cześć Bogu, i zapewne w modlitwie błagał o Jego kierownictwo. Najwyraźniej też miał otwarty umysł. Mimo to nie rozumiał owego fragmentu. Dlatego pokornie poprosił Filipa o pomoc. Otrzymał wyjaśnienie, które tak go uradowało, że postanowił zostać chrześcijaninem (Dzieje 8:35-39).

Świadkowie Jehowy biorą przykład z Filipa i innych chrześcijan z I wieku. W przeszło 235 krajach chętnie pomagają ludziom zrozumieć, czego naprawdę uczy Biblia. W tym celu studiują z nimi tę Księgę, rozważając konkretne tematy.

‛Uzyskałam odpowiedź na każde swoje pytanie’

Steven, Valvanera i Jo-Anne, wspomniani w pierwszym artykule, zaczęli studiować Biblię z pomocą Świadków Jehowy. Steven opowiada: „Byłem zdumiony, że różne kwestie można bez problemu wyjaśnić przez zwykłe porównanie kilku biblijnych zasad lub relacji. Nikt wcześniej nie pokazał mi, jak to robić. Kamień spadł mi z serca, kiedy zobaczyłem, że rozmowy o Biblii nie muszą oznaczać jałowych dyskusji i sporów”.

Podobne odczucia ma też Valvanera: „Wszystkie wyjaśnienia były takie spójne i logiczne. Różne nauki okazywały się prawdziwe nie dlatego, że ‚tak mówi Kościół’, ale dlatego, że istnieje ich rozsądne wytłumaczenie”. A Jo-Anne wspomina: „To, że na każde moje pytanie uzyskiwałam odpowiedź na podstawie Biblii, budziło we mnie wielki szacunek dla jej Autora. Przewidział On, że ludzie będą zadawać pytania, i zadbał, by w Jego Słowie znalazły się satysfakcjonujące wyjaśnienia”.

Jeżeli znasz kogoś ze Świadków Jehowy, poproś, żeby pokazał ci, jak wygląda takie studium Biblii. Mając wsparcie ducha świętego, otwarty umysł oraz osobistą pomoc doświadczonego nauczyciela, przekonasz się, że Słowo Boże nie musi być dla ciebie niezgłębioną tajemnicą. Naprawdę możesz je zrozumieć. (jw.org)
Ostatnio zmieniony 23 lut 2017, 16:56 przez dagmar5, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 02 mar 2017, 18:48

Proroctwa: W Biblii przepowiedziano cierpienia i śmierć Chrystusa



Kiedy 2000 lat temu Jezus Chrystus był na ziemi, zdawał sobie sprawę, że z rąk wrogów poniesie okrutną śmierć. Skąd o tym wiedział? Dobrze znał dotyczące go proroctwa Pism Hebrajskich, zwanych też Starym Testamentem. Wiele z nich utrwalił prorok Izajasz ponad 700 lat przed narodzeniem Jezusa. Skąd można mieć pewność, że te słowa rzeczywiście zostały napisane z wyprzedzeniem?

W roku 1947 pewien beduiński pasterz natknął się na zwoje ukryte w jaskini Kumran (Qumran) na północno-zachodnim brzegu Morza Martwego (rejon Zachodniego Brzegu Jordanu). Manuskrypty te wraz z innymi, znalezionymi w pobliskich jaskiniach, stały się znane jako Zwoje znad Morza Martwego. Zawierają one odpis całej Księgi Izajasza, datowany na II wiek przed narodzinami Jezusa. Tak więc to, co pisał Izajasz, istotnie było proroctwem. A co przepowiedział on w związku z cierpieniami i śmiercią Chrystusa, czyli Mesjasza? Rozważmy dwa z tych proroctw.

Zapowiedź cierpień Chrystusa


Proroctwo 1: „Nadstawiłem plecy bijącym” (Izajasza 50:6).

Z kontekstu wynika, że proroctwo to odnosi się do Chrystusa. Na przykład w wersecie 8 czytamy: „Blisko jest Ten [Bóg], który uznaje mnie [Jezusa Chrystusa] za prawego”. Na ziemi tylko Jezus był uznany przez Boga za całkowicie prawego, czyli bezgrzesznego (Rzymian 3:23; 1 Piotra 2:21, 22).

Spełnienie: W 33 roku n.e. żydowscy wrogowie Jezusa zabrali go na przesłuchanie do rzymskiego namiestnika Poncjusza Piłata. Widząc, że Jezus jest niewinny, Piłat próbował go uwolnić. Ponieważ jednak Żydzi nie ustępowali i krzykiem domagali się stracenia Jezusa, namiestnik „wydał wyrok, by zaspokoić ich żądanie”, i tym samym skazał go na śmierć (Łukasza 23:13-24). Wcześniej „wziął Jezusa i go ubiczował”, czyli kazał dotkliwie wychłostać (Jana 19:1). Zgodnie z proroctwem Izajasza Jezus ‛nadstawił plecy bijącym’.

Co mówi historia?

Historia potwierdza, że przed egzekucją Rzymianie zazwyczaj wymierzali skazańcom chłostę. Według pewnej książki „posługiwano się biczem ze skórzanych pasków, do których przywiązywano ostre kawałki ołowiu lub innego metalu. Skazańca (...) biczowano po gołych plecach (...) aż do rozerwania skóry i powstania głębokich ran. Nieraz kończyło się to śmiercią” (Henry Halley, Halley’s Bible Handbook). Jezus przetrwał jednak ten początek męki.

Zapowiedź śmierci Chrystusa


Proroctwo 2: „Wylał na śmierć swą duszę” (Izajasza 53:12). Psalm 22:16, 17 podaje kolejne szczegóły: „Obiegła mnie zgraja złoczyńców. Przebili moje ręce i nogi” („Edycja Świętego Pawła”).

Wiele proroczych informacji o Mesjaszu zawiera Księga Izajasza 52:13 do 53:12. Na przykład w rozdziale 53, wersecie 7, czytamy: „Prowadzono go jak owcę na rzeź; (...) on też nie otwierał swych ust”. W wersecie 10 dodano, że swoją duszę dał „jako dar ofiarny za przewinienie”.

Spełnienie: W Ewangelii według Marka 15:15 powiedziano o Piłacie: „Jezusa kazał ubiczować, po czym wydał go, aby zawisł na palu”. Chrystus poniósł okrutną śmierć, mając ręce i nogi przygwożdżone do pala (Jana 20:25). Kilka godzin później „donośnie krzyknął i wydał ostatnie tchnienie” (Marka 15:37).

Co mówi historia?

Źródła świeckie niewiele wyjawiają na temat śmierci Jezusa, ale poważany rzymski historyk Tacyt (urodzony około 55 roku n.e.) napisał: „Początek tej nazwie [chrześcijanie] dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa” (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44). Słowa Tacyta w pełni harmonizują ze sprawozdaniami ewangelicznymi, które również wymieniają Tyberiusza Cezara, Poncjusza Piłata i innych przedstawicieli władzy (Łukasza 3:1; 23:1-33; Jana 19:1-24).

Ponadto historia potwierdza rzymski zwyczaj uśmiercania na palu niewolników oraz pogardzanych przestępców. Rzymianie przywiązywali ich albo przybijali gwoździami. W cytowanej już książce Henry’ego Halleya czytamy: „Skazańcowi przebijano gwoździami dłonie i stopy i zostawiano go wiszącego, by konał, cierpiąc (...) nieznośne pragnienie i rozdzierający ból”.

Jak nadmieniono na początku, Jezus wiedział, że czeka go męczeńska śmierć. Gdy przybliżał się kres jego życia, swym lojalnym naśladowcom odważnie powiedział: „Udajemy się do Jerozolimy i Syn Człowieczy zostanie wydany naczelnym kapłanom oraz uczonym w piśmie, i skażą go na śmierć, i wydadzą go ludziom z narodów na wyśmianie i ubiczowanie, i zawieszenie na palu” (Mateusza 20:18, 19). Ale dlaczego Jezus musiał umrzeć? Odpowiedź na to pytanie dotyczy każdego z nas i jest najlepszą wieścią, jaką możemy usłyszeć!

‛Miażdżony za nasze przewinienia’


Jako ludzie niedoskonali, często dopuszczamy się czegoś złego. Biblia nazywa to grzechem. Można go przyrównać do piasku, który przedostał się do silnika. Zakłóca jego pracę i stopniowo doprowadza do takiego uszkodzenia, że silnik staje. Podobne są następstwa grzechu — powoduje on, że starzejemy się, chorujemy i umieramy. W Liście do Rzymian 6:23 wyjaśniono: „Zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć”. Z tej tragicznej sytuacji możemy jednak zostać wybawieni dzięki śmierci Chrystusa. W jaki sposób? Według innego niezwykłego proroctwa z Księgi Izajasza Chrystus miał umrzeć „za nasz występek” i być ‛miażdżony za nasze przewinienia’, a „dzięki jego ranom zgotowano nam uzdrowienie” (Izajasza 53:5). (Jezus „grzechu nie popełnił”, więc nie utracił prawa do życia (1 Piotra 2:22). A jednak oddał swoje życie za nas — zapłacił nim za nasze grzechy i w ten sposób wykupił nas od śmierci. Dlatego ofiarną śmierć Jezusa słusznie nazywa się „okupem” (Mateusza 20:28))

To proroctwo Izajasza kojarzy się ze słowami Jezusa zanotowanymi w Ewangelii według Jana 3:16: „Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne”.

A jak wzmocnić wiarę w Jezusa? Nabywając o nim wiedzy. On sam powiedział w modlitwie: „To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa” (Jana 17:3). Tę cenną wiedzę można znaleźć w Biblii (2 Tymoteusza 3:16).

Oczywiście Jezus chce, aby życia wiecznego mogło dostąpić jak najwięcej ludzi. Dlatego krótko przed śmiercią zapowiedział coś niezwykłego: „Ta dobra nowina o królestwie [rządzie Bożym, który udostępni dobrodziejstwa Chrystusowej ofiary okupu] będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom” (Mateusza 24:14).

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 19 mar 2017, 0:28

Proroctwa: Dobra nowina głoszona dla całej ludzkości


Biblia zawiera przesłanie Boga do ludzkości. Słusznie można je nazwać dobrą nowiną. Jezus Chrystus poświęcał swój czas i energię właśnie na głoszenie „dobrej nowiny o królestwie” (Łukasza 4:43). Według Pisma Świętego wspomniane Królestwo jest rządem Bożym, który usunie ciemięskie rządy ludzkie, zaprowadzi pokój i wyeliminuje przyczyny wszelkich cierpień (Daniela 2:44; Mateusza 6:9, 10). To naprawdę dobra wieść!

Taka nowina z pewnością zasługuje na nadanie jej jak największego rozgłosu. Ale gdy Jezus poniósł śmierć, pozostała jedynie garstka jego naśladowców. Czy jego orędzie pójdzie w zapomnienie? W żadnym wypadku. Proroctwa biblijne zapowiadały następujący rozwój wydarzeń: 1) dobra nowina rozszerzy się na cały świat; 2) orędzie to spotka się z gwałtownym sprzeciwem; 3) pojawią się fałszywi chrześcijanie, którzy zwiodą innych.

Proroctwa: „Wszystkim narodom musi być najpierw głoszona dobra nowina” (Marka 13:10).

„Będziecie moimi świadkami zarówno w Jerozolimie, jak i w całej Judei i Samarii, i aż do najodleglejszego miejsca na ziemi” (Dzieje 1:8).


Spełnienie: Wkrótce po śmierci Jezusa w roku 33 n.e. jego uczniowie rozgłosili dobrą nowinę w całej Jerozolimie, a potem dotarli z nią do reszty Judei i sąsiedniej Samarii. W ciągu 15 lat chrześcijańscy misjonarze zanieśli to orędzie do innych części imperium rzymskiego. W roku 61 można już było powiedzieć, że dobra nowina głoszona jest w wielu ‛odległych miejscach ziemi’.

Co mówi historia?
Pozabiblijne źródła pochodzące z II wieku poświadczają szybkie rozprzestrzenianie się chrystianizmu. Z wypowiedzi rzymskiego historyka Swetoniusza wynika, że w roku 49 chrześcijanie znani już byli w Rzymie. Pliniusz Młodszy, będący namiestnikiem Bitynii (obecnie Turcja), w liście do cesarza Trajana (napisanym prawdopodobnie w roku 112) nazywa chrześcijan „zarazą”, która „ogarnęła nie tylko miasta, ale nawet wioski i osiedla” (Antologia listu antycznego, opracował J. Schnayder). Po przeanalizowaniu dowodów pewien historyk doszedł do następującego wniosku: „Nie minęło jeszcze sto lat od czasów apostolskich, a chrześcijańskie miejsca kultu można już było spotkać w głównych miastach cesarstwa”.

Profesor Henry Chadwick pisze w książce Kościół w epoce wczesnego chrześcijaństwa: „Rozprzestrzenianie się Kościoła wydawało się niezwykłym ciągiem niemożliwych zdarzeń. Według wszelkiego rachunku prawdopodobieństwa nie było nic bardziej nieoczekiwanego niż taki sukces” (tłum. Andrzej Wypustek).

Sprzeciw wobec dobrej nowiny


Proroctwo: „Ludzie będą was wydawać do lokalnych sądów i będziecie bici w synagogach oraz stawiani przed namiestnikami i królami ze względu na mnie, na świadectwo dla nich” (Marka 13:9).

Spełnienie: Chrześcijanie byli prześladowani przez Żydów i Rzymian — zamykani w areszcie, więzieni, bici i zabijani.

Co mówi historia?
Józef Flawiusz, historyk żydowski z I wieku, wspomina o egzekucji Jakuba — brata Jezusa — skazanego przez przywódców religijnych. W Biblii czytamy o Gamalielu, poważanym członku najwyższego sądu żydowskiego, który radził, by zachowano ostrożność i rozwagę przy wydawaniu wyroku na uczniów Jezusa (Dzieje 5:34-39). Istnienie Gamaliela potwierdzają świeckie źródła, przedstawiające go jako człowieka o otwartym umyśle.

Jak donoszą historycy, w roku 64 Neron wszczął prześladowania chrześcijan, kontynuowane potem przez kolejnych cesarzy rzymskich. Pliniusz Młodszy i cesarz Trajan pisali do siebie o karach dla chrześcijan, którzy nie chcieli wyrzec się wiary.

„Prześladowanie nie tylko nie zepchnęło Kościoła w podziemie, ale na dodatek odniosło przeciwny skutek” — zauważa cytowany już profesor Henry Chadwick. Kiedy ze względu na zagrożenie chrześcijanie się rozproszyli, zanieśli biblijne orędzie na nowe tereny (Dzieje 8:1). Pozostawali wierni swoim przekonaniom, często mimo sprzeciwu rodziny i przyjaciół. A przecież naśladowcy Jezusa nie byli ludźmi wpływowymi, lecz „niewykształconymi i prostymi” (Dzieje 4:13). Historycy zgadzają się, że „Ewangelię najchętniej przyjmowali (...) drobni sklepikarze i handlarze” (L. Elliott-Binns, The Beginnings of Western Christendom).

Uczeni zdumiewają się dziś, jak ta niepozorna grupka mogła tak szybko rozprzestrzeniać naukę chrześcijańską pomimo tak zaciekłych prześladowań. Tymczasem Jezus z góry przepowiedział ten rozwój wydarzeń. Pismo Święte zapowiadało też, że dzieło głoszenia zostanie przerwane.

Pojawienie się fałszywych chrześcijan


Proroctwa: „Wejdą pomiędzy was ciemięskie wilki i nie będą się czule obchodzić z trzodą, a spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dzieje 20:29, 30).

„Wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty (...), a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy” (2 Piotra 2:1, 2).


Spełnienie: Zbór chrześcijański uległ skażeniu pod wpływem ludzi bezwzględnych, podstępnych i chorobliwie ambitnych.

Co mówi historia?
Proces ten zaczął się zwłaszcza po śmierci pierwszych naśladowców Jezusa. Wpływowe jednostki wywodzące się ze zboru wprowadzały do nauk chrześcijańskich elementy filozofii greckiej. Wkrótce wyłoniła się klasa duchownych, którzy zaczęli zachowywać się jak władcy polityczni. Historycy przyznają, że kiedy chrześcijaństwo zostało uznane za religię państwową cesarstwa rzymskiego, nie miało już w sobie nic z pierwotnego chrystianizmu.

Odstępcze chrześcijaństwo zapisywało się na kartach historii wieloma czynami świadczącymi o okrucieństwie i chciwości. Nie dość, że duchowni sami nie kroczyli śladami Jezusa, to jeszcze prześladowali tych, którzy wzorowali się na jego metodach ewangelizacji i którzy usiłowali udostępniać Słowo Boże w językach zrozumiałych dla prostego ludu.

Przez wieki, w ciągu których chrześcijaństwo dzierżyło władzę, głoszenie dobrej nowiny niemalże zamarło. Ale zgodnie z zapowiedzią Jezusa dzieło to miało być wznowione w "dniach ostatnich"*. Okres ten przyrównał on do żniwa, kiedy to fałszywi chrześcijanie, wyobrażeni przez chwasty, zostaną oddzieleni od prawdziwych chrześcijan — symbolicznej pszenicy (Mateusza 13:24-30, 36-43). Właśnie wtedy proroctwo dotyczące rozgłaszania dobrej nowiny miało się spełnić na jeszcze większą skalę (Mateusza 24:14).

* tutaj więcej na temat "dni ostatnich":
Proroctwo o "czasie końca" viewtopic.php?f=454&t=26694&p=227662&hilit=dni+ostatnie+dni+ko%C5%84ca#p227662
Czy żyjemy w "dniach ostatnich" viewtopic.php?f=454&t=26004&p=222548&hilit=dni+ostatnie+dni+ko%C5%84ca#p222548



Proroctwa które się spełnią: "Potem nadejdzie koniec"



Mateusza 24:14 I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.

Gdy dzieło głoszenia dobrej nowiny zostanie zakończone, wtedy zgodnie z zapowiedzią Jezusa „nadejdzie koniec”. Choć może się to wydawać zaskakujące, najpierw Bóg przystąpi do usunięcia zniesławiającej Go religii fałszywej. Biblia ukazuje ją jako nierządnicę i nazywa „Babilonem Wielkim” (Objawienie 17:1, 5).

Proroctwo 1: „Jej [metropolii Babilon Wielki] plagi nadejdą, śmierć i żałość, i klęska głodu, i zostanie doszczętnie spalona ogniem, ponieważ silny jest Jehowa Bóg, który ją osądził” (Objawienie 18:2, 8).

Spełnienie: W Biblii wyjawiono, że w wyznaczonym przez siebie czasie Bóg pobudzi siły polityczne świata do wystąpienia przeciw Babilonowi Wielkiemu i zniszczenia tej nierządnicy. Siły te „sprawią, że będzie spustoszona i naga, i zjedzą jej ciało” (Objawienie 17:16). Innymi słowy, obnażą jej niegodziwy charakter i zagarną nieprzebrane bogactwa. Będzie zniszczona szybko i tak doszczętnie, że nie pozostanie po niej ani śladu (Objawienie 18:21). Przywódcy polityczni zapewne uznają, że działają z własnej inicjatywy — ale spełnienie tego zadziwiającego proroctwa potwierdzi, że zagłada Babilonu Wielkiego pochodzi od Boga. On ‛włoży to do ich serc, żeby wykonali jego myśl’ (Objawienie 17:17).

Proroctwo 2: „Za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo (...). Zmiażdży ono wszystkie owe [ludzkie] królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone” (Daniela 2:44).

Spełnienie: Po unicestwieniu religii fałszywej Bóg zajmie się innymi organizacjami — ze świata polityki i biznesu — a także złymi ludźmi (Przysłów 2:22; Objawienie 19:17, 18). ‛Doprowadzi do ruiny tych, którzy rujnują ziemię’, tak jak właściciel mieszkania eksmituje lokatorów niszczących jego własność. Bóg zgładzi też tych, którzy szerzą na ziemi przemoc i upadlające praktyki seksualne (Objawienie 11:18; Rzymian 1:18, 26-29).

A kto ocaleje? W Biblii znajdujemy następującą odpowiedź: „Potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju” (Psalm 37:11; 72:7).


Co przyniesie Królestwo?


Ludzie uznający się za chrześcijan proszą o przyjście Królestwa Bożego już od jakichś dwóch tysięcy lat. Zwyczaj ten zasadza się na słowach samego Jezusa, który uczył swych naśladowców modlić się: „Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi” (Mateusza 6:10).

Czym jest Królestwo, o które prosi Boga tak wielu ludzi? To niebiański rząd, który zastąpi wszelkie inne rządy. Jezus Chrystus, wyznaczony na Króla tego Królestwa, dopilnuje, żeby wola Boża działa się zarówno w niebie, jak i na ziemi (Daniela 2:44; 7:13, 14). W stosownym czasie Bóg odpowie na wzorcową modlitwę podaną przez Jezusa — położy kres złu i cierpieniom oraz zapewni wybawienie niezliczonej „wielkiej rzeszy” swych lojalnych chwalców (Objawienie 7:9, 10, 13-17). Wtedy „prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze” (Psalm 37:29).

Czy można uzyskać wgląd w to, jakie warunki zapanują pod rządami Królestwa Bożego? Oczywiście. Kiedy Jezus przebywał na ziemi, pokazał, że pragnie rozwiązać ludzkie problemy i że potrafi to zrobić. Przeanalizujmy teraz cztery proroctwa biblijne i rozważmy, jak Jezus dał przedsmak tego, czego dokona na skalę ogólnoświatową jako Władca w niebiańskim Królestwie Bożym.

Proroctwo 1: „Jehowa (...) sprawia, że wojny ustają aż po kraniec ziemi. Łamie łuk i kruszy włócznię, wozy pali w ogniu” (Psalm 46:8, 9).

Spełnienie: Jezus Chrystus, „Książę Pokoju”, zapewni mieszkańcom naszej planety trwałe poczucie bezpieczeństwa. Dzięki programowi edukacyjnemu propagującemu pokój oraz dzięki powszechnemu rozbrojeniu Królestwo Boże zjednoczy całą ludzkość w prawdziwą międzynarodową społeczność braterską (Izajasza 2:2-4; 9:6, 7; 11:9).

Co mówi historia?
Jezus uczył swoich naśladowców, żeby nie chwytali za broń, ale żyli z drugimi w pokoju. Kiedy jeden z uczniów próbował wystąpić w jego obronie z mieczem w ręku, Jezus powiedział: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą” (Mateusza 26:51, 52). Oznajmił też, że prawdziwych chrześcijan będzie można rozpoznać po wzajemnej miłości (Jana 13:34, 35).

Proroctwo 2: „Mnóstwo zboża będzie na ziemi; nadmiar będzie na wierzchu gór” (Psalm 72:16).

Spełnienie: Królestwo Boże zlikwiduje problem braku żywności oraz głodu. Każdy będzie miał pod dostatkiem dobrego jedzenia.

Co mówi historia?
Jezus okazywał głodnym szczere współczucie, a jego nadludzka zdolność nakarmienia ogromnych rzesz wzbudzała podziw. Jeden z naocznych świadków zanotował: „Kazał tłumom ułożyć się na trawie, wziął (...) pięć chlebów oraz dwie ryby i patrząc w niebo, wypowiedział błogosławieństwo, a połamawszy chleby, rozdawał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Wszyscy więc jedli i się nasycili; i zebrano nadmiar ułomków — dwanaście pełnych koszy. A jedzących było około pięciu tysięcy mężczyzn, oprócz niewiast i małych dzieci” (Mateusza 14:14, 19-21).

Proroctwo 3: „Żaden mieszkaniec nie powie: ‚Jestem chory’” (Izajasza 33:24). „Otworzą się oczy ślepych, zostaną też otworzone uszy głuchych. Wówczas kulawy będzie się wspinał niczym jeleń, a język niemowy krzyknie wesoło” (Izajasza 35:5, 6).

Spełnienie: Królestwo Boże usunie wszelkie choroby i ułomności. Ślepi będą widzieć, a głusi słyszeć i mówić. Nikt już nigdy więcej nie będzie potrzebował lekarstw, szpitali ani lekarzy.

Co mówi historia?
Jezus uczył ludzi o Królestwie Bożym, a zarazem chętnie leczył każdą ich chorobę oraz dolegliwość. W ten sposób na małą skalę pokazał, co uczyni na całej ziemi jako Władca niebiańskiego Królestwa (Łukasza 7:22; 9:11).

Proroctwo 4: „Pochłonie on [Bóg] śmierć na zawsze” (Izajasza 25:8).

Spełnienie: Pod panowaniem Chrystusa w Królestwie Bożym „wszyscy w grobowcach pamięci” zostaną wskrzeszeni do życia na rajskiej ziemi (Jana 5:28, 29). Jezus zwycięży śmierć — naszego najokrutniejszego wroga — czym otworzy przed nami możliwość bezkresnego życia (Psalm 37:29).

Co mówi historia?
Jezus co najmniej trzykrotnie pokazał, że ma moc przywracać zmarłym życie (Łukasza 7:11-15; 8:41-55; Jana 11:38-44). A po jego śmierci około 500 naocznych świadków mogło potwierdzić, że został wskrzeszony z martwych (1 Koryntian 15:3-8).

Nie ulega wątpliwości, że „wszystko w Pismach jest Słowem od Boga” (2 Tymoteusza 3:16, Contemporary English Version).
Ponieważ Biblia jest Księgą niezawodnych proroctw, masz wszelkie powody wierzyć, że „jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie. Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju” (Psalm 37:10, 11).

Pod panowaniem Królestwa:


Nigdy więcej nie będzie anomalii pogodowych:

Królestwo Boże uczyni coś, czego nie jest w stanie uczynić żaden inny rząd: zapanuje nad siłami natury. Jezus udowodnił, że ma władzę nad wiatrem, morzem, florą oraz fauną. Dlatego gdy obejmie rządy nad ziemią, ludzkość już nigdy nie padnie ofiarą klęsk żywiołowych (Marka 4:36-41; 11:12-14, 20-23; Łukasza 5:4-11).

Zniknie wszelkie zło:


Objawienie 21:3, 4
• Koniec przestępczości i korupcji
• Koniec krzywdzenia dzieci
• Koniec uprzedzeń na tle rasowym

Cała ziemia będzie rajem:

Psalm 72:5-9
• Koniec zagrożenia nuklearnego
• Koniec zanieczyszczenia środowiska
• Koniec klęsk żywiołowych

Ludzie będą żyć w idealnych warunkach:

Izajasza 65:21-25
• Odpowiedni dom dla każdego
• Satysfakcjonująca praca
• Doskonałe zdrowie
• Pokój i szczęście
• Życie bez końca


Czy tym biblijnym obietnicom można zaufać? Czy można mieć pewność, że Bóg naprawdę położy kres złu i cierpieniom i zachowa przy życiu ludzi prawych? Jak najbardziej! Proroctwa biblijne są godne zaufania. Świadkowie Jehowy wierzą, że autorem Biblii jest Jehowa Bóg i że spełni On każdą swoją obietnicę (2 Tymoteusza 3:16). Czy ta wiara ma realne podstawy? Jeśli od lat serdecznie przyjaźnisz się z kimś, kto nigdy cię nie okłamał, to czy nie uwierzyłbyś mu, gdyby obiecał zrobić dla ciebie coś dobrego i obietnica ta leżałaby w granicach jego możliwości? A przecież Bóg nieporównanie przewyższa każdego człowieka, z którym moglibyśmy się przyjaźnić — On po prostu „nie może kłamać!” (Tytusa 1:2). (jw.org)
Ostatnio zmieniony 19 mar 2017, 0:29 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 338
Data: 12 cze 2012, 15:04

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: merkaba » 26 mar 2017, 19:27

ufa się Bogu potem bibli i to nie wydane przez świadków jehowy bo jest zmanipulowane

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 06 kwie 2017, 16:54

http://biblia.info.pl/biblia.php Dobra strona z różnymi przekładami Biblii (Przekład Nowego Świata też jest), można sobie samemu porównać i sprawdzić "co i czy się różni i jak bardzo"....zwłaszcza jeśli ktoś pamięta z j. polskiego co to są wyrazy bliskoznaczne/synonimy, to nie będzie mieć z tym żadnego problemu :D
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2017, 16:57 przez dagmar5, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 337
Data: 21 sty 2015, 18:40

Biblia - ufać czy nie ufać?

Postautor: dagmar5 » 20 sie 2017, 20:36

Czy „Stary Testament” i „Nowy Testament” to określenia Biblijne?


Część Biblii spisaną po hebrajsku i aramejsku zwykło się nazywać „Starym Testamentem”. Określenie to zaczerpnięto z 2 Koryntian 3:14 w brzmieniu łacińskiej Wulgaty oraz starych polskich przekładów: Wujka i Biblii gdańskiej. Jednakże użycie w tym wersecie sformułowania „stary testament” jest niepoprawne. Greckie słowo diathéke oznacza tu „przymierze”, podobnie jak w 32 innych miejscach tekstu greckiego. Wiele współczesnych przekładów poprawnie tłumaczy je na „stare przymierze” (Bw, Bp, BT). Apostoł Paweł nie mówi w tym wersecie o całych Pismach Hebrajsko-Aramejskich. Nie sugeruje też, jakoby natchnione pisma chrześcijańskie były jakimś „nowym testamentem” czy „nowym przymierzem”. Wspomina o starym przymierzu Prawa, które Mojżesz utrwalił w Pięcioksięgu i które stanowi jedynie część Pism przedchrześcijańskich. Dlatego w następnym wersecie oznajmia: „ilekroć się czyta Mojżesza”.

Nic więc nie uzasadnia nazywania Pism Hebrajsko-Aramejskich „Starym Testamentem”, a Chrześcijańskich Pism Greckich — „Nowym Testamentem”. Jezus Chrystus określał zbiór świętych ksiąg mianem „Pism” (Mt 21:42; Mk 14:49; Jn 5:39). Apostoł Paweł mówił o nich: „święte Pisma”, „Pisma” oraz „święte pisma” (Rz 1:2; 15:4; 2Tm 3:15).(jw.org)


  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Sprawy duchowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość