Jedno takie piwo zwali Cię z nóg

Awatar użytkownika
RageGirl
Przyjaciel forum
Posty: 303
Data: 22 cze 2009, 22:02
Skąd: 51° 28' 54 '' N 21° 27' 01 '' E

Jedno takie piwo zwali Cię z nóg

Postautor: RageGirl » 03 sie 2010, 11:23

Obrazek

Wielu obserwatorów cieszy się ze sporej konsumpcji piwa, która rośnie kosztem spożycia alkoholi wysokoprocentowych. Jest bowiem szansa, że organizacje zajmujące się zwalczaniem problemów alkoholowych będą miały w przyszłości mniej roboty. Szyki takim stowarzyszeniom mogą jednak pokrzyżować producenci piwa, którzy lubią eksperymentować ze złocistym napojem. Jeden z holenderskich browarów wyprodukował właśnie piwo, które nawet największych twardzieli może zwalić z nóg. Wytwórca tego napoju z dumą ogłosił, że jest to najmocniejsze piwo świata. Jedna jego butelka zawiera aż 60 procent alkoholu.

Wyprodukowany w Kraju Tulipanów przez browar „t Koelschip” napitek, sprzedawany jest w butelkach o pojemności 1/3 litra i nazywa się „Start the Future” („Rozpocznij przyszłość”). Jego cena nie należy niestety do najniższych. Koszt butelki to wydatek ok. 35 euro (równowartość ok. 140 złotych). – poinformowała agencja Reutera.

„Nie pije się go jak piwo, ale jak koktajl – w szklaneczce do whisky albo kieliszku do koniaku.” – wyjaśnia Jan Nijboer, jeden z pomysłodawców stworzenia wysokoprocentowego chmielowego trunku.

Decydując się na produkcję tego wysokoprocentowego piwa, Nijboer przyjął wyzwanie szkockiego browaru, który dotychczas cieszył się ze statusu rekordzisty w kategorii „najmocniejsze piwo świata”. Szkotom udało się wyprodukować napój o nazwie „The End of History”, który zawierał „zaledwie” 55 procent alkoholu. Ciekawostką jest to, że Szkoci sprzedawali butelki z tym piwem w futerkach po martwych zwierzątkach.

Jeszcze wcześniejszy rekord należał zaś do aktualnego rekordzisty - browaru „t Koelschip”, który stworzył piwo Oblix zawierające 45 procent alkoholu.

Wszystko wskazuje więc na to, że pomiędzy Szkotami a Holendrami wywiązała się w tej dziedzinie swoista rywalizacja. „To wszystko zamieniło się w małe współzawodnictwo. Powinniście na to patrzeć jako żart.” – zaznacza Jan Nijboer.

Ciekawe, dokąd nas te żarty zaprowadzą?

Artykuł zaczerpnięty z serwisu http://niewiarygodne.pl/

Wróć do „Kulinaria”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość