Na co do kina?

solert
Raczkujący
Posty: 11
Data: 13 sie 2013, 12:48

Re: Na co do kina?

Postautor: solert » 13 sie 2013, 12:59

:roll: Miłość po francusku

Kiedy 38-letnia Alice poznaje czarującego 20-latka, otoczenie nagle zmienia o niej zdanie. Kobieta postanawia wykorzystać tę sytuację, by zrobić karierę.


lofcooking
Nowy
Posty: 1
Data: 18 sie 2013, 22:25

Re: Na co do kina?

Postautor: lofcooking » 18 sie 2013, 23:07

ja polecam Konesera- dobijający ale warty obejrzenia, a sama polecam dla fanów wszelkich kreskówek ekranizację komiksu Kick Ass. To już druga część ;) macie zwiastun:

Awatar użytkownika
Mejor
Raczkujący
Posty: 13
Data: 29 sie 2013, 19:01

Re: Na co do kina?

Postautor: Mejor » 29 sie 2013, 19:10

Czekałem na Kick-Ass'a 2 od początku roku, a kina w mojej okolicy go nie wykupiły nie obejrzę najprawdopodobniej. :x

natitalkaxd
Raczkujący
Posty: 10
Data: 13 wrz 2013, 16:54

Re: Na co do kina?

Postautor: natitalkaxd » 13 wrz 2013, 16:59

Ja polecam Dary Anioła: Miasto Kości :D

Awatar użytkownika
widmo29
Wyjadacz
Posty: 1180
Data: 20 maja 2012, 17:14

Re: Na co do kina?

Postautor: widmo29 » 17 wrz 2013, 17:52

natitalkaxd pisze:Ja polecam Dary Anioła: Miasto Kości :D

Ja również bardzo polecam ten film.

Awatar użytkownika
Cian
Prawa Ręka Boga
Posty: 6217
Data: 04 gru 2010, 22:40
Skąd: Pod łóżkiem

Re: Na co do kina?

Postautor: Cian » 18 wrz 2013, 14:38

widmo29 pisze:
natitalkaxd pisze:Ja polecam Dary Anioła: Miasto Kości :D

Ja również bardzo polecam ten film.


Przymierzam się do książki, ale nie wiem czy nie lepiej obejrzeć filmu żeby potem nie jęczeć że zepsuli książke :DD
*sets self on fire* whatcha gonna do now mate

nicek
Nowy
Posty: 2
Data: 22 wrz 2013, 11:58

Re: Na co do kina?

Postautor: nicek » 22 wrz 2013, 12:05

Teraz nie ma nic ciekawego w kinach szkoda kasy na bilet :P

Awatar użytkownika
widmo29
Wyjadacz
Posty: 1180
Data: 20 maja 2012, 17:14

Re: Na co do kina?

Postautor: widmo29 » 22 wrz 2013, 12:15

A ja bym sobie poszedł na To już jest koniec.

Awatar użytkownika
fakson
Amator
Posty: 65
Data: 22 wrz 2013, 12:20

Re: Na co do kina?

Postautor: fakson » 22 wrz 2013, 12:37

mogę polecić szczerze wolwerina bo byłem na tym w 3d akcja non stop (ciągle) film bardzo ciekawy :cool:

Awatar użytkownika
TomasJ
Zawodowiec
Posty: 1999
Data: 18 cze 2009, 12:17
Skąd: Białystok
Kontakt:

Re: Na co do kina?

Postautor: TomasJ » 23 wrz 2013, 10:15

ja polecam film Riddick (z Vienem Dieselem),dalsza część opowiesci o przygodach kosmicznego buntownika.

Awatar użytkownika
Cian
Prawa Ręka Boga
Posty: 6217
Data: 04 gru 2010, 22:40
Skąd: Pod łóżkiem

Re: Na co do kina?

Postautor: Cian » 23 wrz 2013, 17:52

Z niecierpliwością czekam na 'Thor 2' :D Mamy zamiar się z koleżankami na to wybrać do kina kiedy już wejdzie ^.^
*sets self on fire* whatcha gonna do now mate

Awatar użytkownika
mandaryn
Fanatyk
Posty: 103
Data: 28 sty 2014, 14:44

Re: Na co do kina?

Postautor: mandaryn » 09 lut 2014, 19:59

47 Roninów

opis filmu
Film oparty na na legendarnej historii 47 roninów z początku XVIII wieku. Grupa samurajów przez rok planowała zemstę za śmierć swojego pana na urzędniku sądowym. Winni morderstwa, zgodnie z kodeksem bushido, popełnili grupowe seppuku. Do dziś uważani są za bohaterów narodowych, symbol walki o sprawiedliwość nawet za cenę życia.



Obrazek


http://www.filmweb.pl/video/teaser/nr+1-31639

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+1-31374

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+ ... i%29-31385

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+ ... i%29-31688

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+3-31910

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+4-32069

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+ ... i%29-32075

http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+6-32082

W filmie Carla Rinscha wszystkiego jest aż nadto. Są czary i smoki, duchy i japońska historia, romans i opowieść o odmieńcu walczącym o społeczną akceptację. Fantasy spotyka tu film przygodowy, a melodramat idzie ramię w ramię z horrorem. Jest opowieść o braterstwie, przebaczeniu, honorze i ludzkiej godności. Brakuje tylko pełnokrwistych postaci i scenariusza, który zamknąłby wszystkie motywy i wątki w zwartą dramaturgiczną całość.

Obrazek

Mieszając ze sobą różne tonacje i gatunkowe schematy, twórcy "47 roninów" zupełnie zapominają o bohaterach. Ci ostatni są kukiełkami rzucanymi z jednej sceny do kolejnej - raz walczą ze smokami, kiedy indziej posyłają tęskne spojrzenia i odbywają podróż do krainy duchów. Historia Kaia, który zostaje przygarnięty przez szlachetnego władcę i z wzajemnością zakochuje się w jego córce, żyje wyłącznie na papierze. W filmie Rinscha miłość sprowadza się bowiem do afektowanych westchnień i pełnych bólu spojrzeń godnych Nicolasa Cage'a. Nie ma tu jakiejkolwiek chemii ani scen ukazujących bliskość dwojga zakochanych.

Także pozostali bohaterowie są zupełnie wypreparowani z życia. Zły Lord Kira (Tadanobu Asano), który staje na drodze zakochanych, a szlachetnego władcę podstępem wyprawia na drugi świat, ma w sobie mniej mroku niż Czarna Żmija Rowana Atkinsona. Wobec jego bezbarwności na głównego złoczyńcę wyrasta więc wiedźma o różnobarwnych źrenicach. Problem w tym, że także ona jest postacią cokolwiek karykaturalną - wprawdzie potrafi zmieniać się w lisa i smoka, a jej fryzura jako żywo przypomina tę noszoną przez grecką Meduzę, ale teatralność kreacji Rinko Kikuchi sprawia, że wiedźma raczej śmieszy, niż straszy.

Obrazek

Wśród postaci pozytywnych jest zresztą niewiele lepiej. Keanu Reeves oszczędnie gospodaruje swą charyzmą, a jego Kai przez dwie godziny obnosi tę samą nic nie mówiącą minę. Sprawę ratuje jedynie Hiroyuki Sanada wcielający się w przywódcę samurajów szukających zemsty za śmierć swego pana. Jego Ôishi ma w sobie godność i szlachetność, które sprawiają, że właśnie ta postać staje się nam najbliższa.

Największą bolączką "47 roninów" jest jednak narracyjna nieudolność Rinscha. Nie mając pomysłu na powiązanie ze sobą kolejnych scen i sekwencji, reżyser skleja je poprzez osadzenie w mitologicznej ramie i sięgając po pomoc narratora z offu wyjaśniającego wszelkie zawiłości fabuły. Bo choć Rinsch w swym filmie próbuje nawiązywać do nowych klasyków kina przygodowego i cytuje "Piratów z Karaibów" (sekwencja na łodziach) i "Władcę pierścieni" (podróż do krainy duchów), znajomości filmowego warsztatu może pozazdrościć zarówno Jacksonowi, jak i Verbinskiemu.
Obrazek

http://multikino.pl/pl/filmy/47-roninow-3d/

Tu cały film: http://www.cda.pl/video/109762d2/47-Roninow-Cam-Napisy-PL-by-Traku

Obrazek

Polecam wam ten film obejrzeć. Jak zwykle znakomity Keanu Reeves

agnieszka.pat
Początkujący
Posty: 44
Data: 11 mar 2014, 19:58

Re: Na co do kina?

Postautor: agnieszka.pat » 12 mar 2014, 13:55

Ja byłam na Złodziejce książek - czytałam też tą powieść i sądzę, że film świetni oddaje jej klimat

elawrona22
Amator
Posty: 69
Data: 08 mar 2014, 14:57

Re: Na co do kina?

Postautor: elawrona22 » 12 mar 2014, 14:25

agnieszka.pat pisze:Ja byłam na Złodziejce książek - czytałam też tą powieść i sądzę, że film świetni oddaje jej klimat


Jestem tego samego zdania, film bardzo mi sie podobał, polecam również Kamienie na Szaniec

Awatar użytkownika
Suicider
Wyjadacz
Posty: 1068
Data: 04 lis 2011, 18:34
Skąd: Poland

Re: Na co do kina?

Postautor: Suicider » 09 lis 2014, 11:15

Teraz niedawno w kinach był film ,,Bogowie'', który jest bardzo wysoko na FW, coś koło 20 miejsca, więc raczej warto iść.
Moja siostra mówiła że świetny.
Zastanawiam się czy nie iść na "Interstellar"- film też zbiera bardzo pochlebne recenzje.


Wróć do „Film/Tv”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość