Bóg istnieje i mam na to dowody.

Awatar użytkownika
cytryna
Prawie jak Czak Noris
Posty: 2763
Data: 04 lut 2012, 18:59

Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: cytryna » 24 maja 2014, 11:28

Ja wiem że istnieje i nie jest to "tylko"kwestia wiary.
Czyż nie leży w naturze ludzi ,że kochają,niszczą i na nowo kochają to co stworzą.Każdego dnia moją wybór i wybierają ponoszą konsekwencje decyzji,które podejmują nie bez pomocy uważam ,właśnie w tedy się uczą,wyciągają wnioski i to one właśnie pomagają w dalszej wędrówce i w kolejnym wyborze i tak właśnie człowiek z każdym doświadczeniem staje się bardziej świadomy siebie,tego czego tak naprawdę chce,tego co może,swoich limitów i dalej jak postąpić w danej sytuacji żeby odczuć satysfakcję i zadowolenie.Czyż nie tego właśnie Bóg dla nas chciał?Żebyśmy byli szczęśliwi ,usatysfakcjonowani i zadowoleni? To człowiek wciąż wymyśla "nowe scenariusze"dlaczego?no właśnie :) by pokonać wszystkie swoje małe i duże słabostki by stać się w końcowej fazie podobnym :) do swojego wzoru,tak właśnie myślę.Ciekawa jestem czy tak naprawdę potrzebne człowiekowi są dowody na istnienie ,istniejącego? Co wy na to?podzielcie się własnymi przemyśleniami :)
,, "Moc bowiem w słabości się doskonali"
SW Paweł :)

Awatar użytkownika
Matisek
Tytan
Posty: 2337
Data: 26 cze 2010, 7:21

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: Matisek » 24 maja 2014, 15:05

Obrazek

Awatar użytkownika
korkociąg
El Postinio
Posty: 923
Data: 16 sie 2009, 19:09
Skąd: FZ

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: korkociąg » 24 maja 2014, 15:49

Po co udowadniać, na tym ta wiara polega? Na wciskaniu komuś swoich punktów widzenia i uświadamiania komuś że coś czy ktos jest poza nami? Wierzysz? ok, fajnie, szanuję ale po co truć dupę komuś tym?
Wiemy obydwoje że wejdą i napiszą tu osoby wierzące jak i nie wierzące.
Nie widzę sensu nakłaniania i jakiego kolwiek udowadniania.

Awatar użytkownika
cytryna
Prawie jak Czak Noris
Posty: 2763
Data: 04 lut 2012, 18:59

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: cytryna » 25 maja 2014, 20:29

korkociąg pisze:Po co udowadniać, na tym ta wiara polega? Na wciskaniu komuś swoich punktów widzenia i uświadamiania komuś że coś czy ktos jest poza nami? Wierzysz? ok, fajnie, szanuję ale po co truć dupę komuś tym?
Wiemy obydwoje że wejdą i napiszą tu osoby wierzące jak i nie wierzące.
Nie widzę sensu nakłaniania i jakiego kolwiek udowadniania.

W sumie to ty masz rację,ale kwestie są dwie.1 Ewidentnie mam w tym jakiś(jasny)cel i 2 zastanów się dlaczego cię to tak irytuje ;)
,, "Moc bowiem w słabości się doskonali"
SW Paweł :)

Awatar użytkownika
kowalskil
Początkujący
Posty: 27
Data: 24 maja 2013, 1:34
Skąd: Fort Lee, NJ, USA

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: kowalskil » 04 sie 2014, 18:26

cytryna pisze:Ja wiem że istnieje i nie jest to "tylko"kwestia wiary. ....


Dyskusje o istnieniu Boga sa czesto jalowe bo uczstnicy nie maja wspolnej definicji Boga.

Ludwik (see Wikipedia)

firletka
Nowy
Posty: 8
Data: 03 lip 2014, 23:49

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: firletka » 05 sie 2014, 17:10

moim zdaniem chcę to wierze i nie zaprzątam sobie głowy czy ktoś wierzy czy nie. Dlaczego ludzie obsypują błotem wierzących nie mam pojęcia. Znam ateistów, którzy w nosie maja inne wiary, szanują innych, ale znam tez takich, którzy ciągle wypisują na temat wierzących, wyśmiewają ich zwyczaje. Nie wiem po co ludzie to robią. To jest brak szacunku dla innych. A może wyrzuty sumienia?

tandem
Nowy
Posty: 1
Data: 11 wrz 2014, 13:31

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: tandem » 11 wrz 2014, 13:40

Nigdy się nie dowiemy jak zostaliśmy stworzeni ani co czeka nas po śmierci.

alycamps
Raczkujący
Posty: 11
Data: 28 wrz 2014, 15:33
Skąd: Wrocław

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: alycamps » 28 wrz 2014, 15:42

No pewnie, są pytania bez odpowiedzi i tyle, nikt tego nie wie i nikt nie ma możliwości wiedzieć i nawet nie kuma tego czym jest ta jego wiara, np wierzę, że nasi wygrają z niemcami.. i przegrali... ;) Ale najlepsze że jest tak dużo ludzi przekonanych, że znają odpowiedź na pytania na które nie mogą znać odpowiedzi :]

Awatar użytkownika
aneliovana
Nowy
Posty: 3
Data: 01 paź 2014, 12:02
Skąd: Radom

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: aneliovana » 01 paź 2014, 12:10

cytryna pisze:Ja wiem że istnieje i nie jest to "tylko"kwestia wiary.

Ten dowód to twoje wydajemisię.

Awatar użytkownika
cytryna
Prawie jak Czak Noris
Posty: 2763
Data: 04 lut 2012, 18:59

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: cytryna » 02 paź 2014, 12:34

:lol: Mi się nie wydaje.Mogłabym ich przytoczyć nieskończenie wiele.
,, "Moc bowiem w słabości się doskonali"
SW Paweł :)

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: dagmar5 » 01 lut 2015, 18:54

Czy istnieją rozsądne powody, żeby wierzyć w Boga?

Ps. 19:1: „Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze”.

Ps. 104:24: „Jakże liczne są twe dzieła, Jehowo! Wszystkie je uczyniłeś mądrze. Ziemia jest pełna twych tworów”.

Rzym. 1:20: „Jego niewidzialne przymioty (...) są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione”.

W czasopiśmie New Scientist powiedziano: „Utrzymuje się laicki pogląd, iż naukowcy zdyskredytowali religię. Dlatego powszechnie uważa się, że uczeni to ludzie niewierzący, że Darwin wbił ostatni gwóźdź do trumny Boga i że dalsze postępy w dziedzinie nauki i techniki zupełnie przekreśliły możliwość ożywienia wiary w Boga. Pogląd ten jest z gruntu fałszywy” (26 maja 1977, s. 478).

Członek Francuskiej Akademii Nauk oświadczył: „Porządek w naturze nie jest wynalazkiem ludzkiego umysłu ani wytworem zdolności postrzegania. (...) Istnienie porządku wymaga istnienia inteligencji, która organizuje. Może nią być tylko inteligencja Boga” (Pierre-Paul Grassé, zacytowany przez Christiana Chabanisa w książce Dieu existe? Oui, Paryż 1979, s. 94).

Naukowcy odkryli ponad 100 pierwiastków chemicznych. Ich budowa atomowa ujawnia, jak złożone są zachodzące między nimi matematyczne zależności. Układ okresowy pierwiastków wyraźnie świadczy o przemyślanym zaprojektowaniu. Tak zdumiewający projekt nie mógł powstać przypadkowo w rezultacie zwykłego zbiegu okoliczności.

Przykład: Kiedy widzimy aparat fotograficzny, radio lub komputer, nietrudno nam przyznać, że jest to dzieło inteligentnego projektanta. Czy wobec tego można uznać za rozsądne twierdzenie, że znacznie bardziej skomplikowane narządy, takie jak oko, ucho czy mózg ludzki, nie są dziełem inteligentnego Projektanta?

Czy istnienie zła i cierpień nie dowodzi, że nie ma Boga?

Omów następujące przykłady: Czy użycie noża do popełnienia zbrodni świadczy o tym, że nikt go nie wyprodukował?

A czy wykorzystywanie na wojnie samolotów odrzutowych do bombardowania dowodzi, że nikt ich nie skonstruował?

Czy nie jest raczej tak, że to sposób użycia tych przedmiotów przysparza ludziom cierpień?

Czy przyczyną wielu chorób nie jest nieodpowiedni tryb życia ludzi oraz zatruwanie przez nich środowiska ku szkodzie własnej i innych? I czy głównym powodem cierpień człowieka nie są wojny, które on sam prowadzi? Czy nie bywa tak, że w niektórych państwach jest nadmiar żywności, a gdzie indziej miliony ludzi głodują — jak widać, wskutek chciwości człowieka? Wszystko to wcale nie dowodzi, że Boga nie ma, lecz że ludzie niestety nadużywają otrzymanych od Niego zdolności, a do tego niszczą ziemię.

Czy istnieją dowody że Bóg naprawdę interesuje się losem ludzi?

Biblia mówi, że Bóg zapewnił człowiekowi doskonały początek (Rodz. 1:27, 31; Powt. Pr. 32:4). Jednakże warunkiem korzystania z łaski Bożej było posłuszeństwo wobec Stwórcy (Rodz. 2:16, 17). Gdyby człowiek był posłuszny, mógłby się bez końca cieszyć doskonałym życiem — bez chorób, cierpień i śmierci. Stwórca udzielałby mu niezbędnych wskazówek i chroniłby ludzkość swoją mocą przed wszelkim nieszczęściem.

Niestety, człowiek odrzucił kierownictwo Boże; postanowił rządzić się sam. Wdając się w coś, do czego nie był stworzony, ściągnął na siebie nieszczęście (Jer. 10:23; Kazn. 8:9, Bw; Rzym. 5:12). Mimo to Bóg od wieków cierpliwie szuka ludzi, którzy chcieliby Mu służyć z miłości do Niego i Jego zasad. Daje im sposobność zaznawania wszystkich błogosławieństw, których zostali pozbawieni z powodu niedoskonałości oraz ułomnych rządów ludzkich (Obj. 21:3-5).

Kroki, które Bóg poczynił, żeby przez swego Syna uwolnić rodzaj ludzki od grzechu i śmierci, są wspaniałym dowodem Jego ogromnej miłości do ludzi (Jana 3:16). Bóg wyznaczył też czas zgładzenia tych, którzy rujnują ziemię, i pozwoli miłośnikom sprawiedliwości cieszyć się życiem zgodnie z Jego pierwotnym zamierzeniem (Obj. 11:18; Ps. 37:10, 11;)

Czy Bóg jest rzeczywistą osobą?

Hebr. 9:24: „Chrystus wszedł (...) do samego nieba, żeby się teraz na naszą rzecz ukazywać przed osobą Boga”.

Jana 4:24: „Bóg jest Duchem”.

Jana 7:28: „Ten, który mnie posłał, rzeczywiście istnieje” — powiedział Jezus.

1 Kor. 15:44: „Jeżeli jest ciało fizyczne, to jest też duchowe”.

Czy Bóg doznaje takich uczuć, jakie przypisujemy ludziom?

Jana 16:27: „Sam Ojciec was kocha, ponieważ wy mnie ukochaliście i uwierzyliście, że ja wyszedłem jako przedstawiciel Ojca”.

Izaj. 63:9: „Podczas całej ich udręki odczuwał udrękę. (...) W swej miłości i współczuciu on sam ich wykupił”.

1 Tym. 1:11: „Szczęśliwy Bóg”.

Czy Bóg miał początek?

Ps. 90:2: „Zanim się narodziły góry, nim zacząłeś jakby w bólach porodowych wydawać ziemię i żyzną krainę, już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony ty jesteś Bogiem”

Czy taki pogląd jest rozsądny? Nasze umysły nie są w stanie w pełni tego pojąć. Ale to jeszcze nie powód, żeby ten pogląd odrzucić. Warto zastanowić się nad kilkoma przykładami:

1) Czas. Nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy się zaczął czas. I chociaż kończy się nasze życie, to jednak czas się nie kończy. Nie odrzucamy pojęcia czasu tylko dlatego, że niektóre jego aspekty nie są dla nas w pełni zrozumiałe. Raczej dostosowujemy do niego swoje życie.

2) Przestrzeń kosmiczna. Astronomowie nie znaleźli ani początku, ani końca przestrzeni kosmicznej. Im dalej zapuszczają się w głąb wszechświata, tym większa staje się ta przestrzeń. Uczeni nie odrzucają tego, na co wskazują dowody; wielu jest zdania, że przestrzeń kosmiczna jest nieskończona. Ta sama zasada dotyczy istnienia Boga.

Inne przykłady:

1) Astronomowie mówią, że temperatura we wnętrzu Słońca wynosi 15 000 000°C. Czy odrzucimy to twierdzenie jedynie dlatego, że nie potrafimy sobie wyobrazić takiego żaru?

2) Mówi się, że rozmiary Drogi Mlecznej są tak ogromne, iż światło rozchodzące się z prędkością blisko 300 000 kilometrów na sekundę potrzebowałoby na jej przebycie 100 000 lat. Czy nasz umysł rzeczywiście potrafi pojąć taką odległość? A jednak nie wątpimy w tę informację popartą dowodami naukowymi.

Co jest bardziej rozsądne: wiara, że wszechświatowi dał początek żywy, inteligentny Stwórca, czy przekonanie, że powstał on przez przypadek z materii nieożywionej bez udziału rozumnego kierownictwa? Niektórzy skłaniają się ku temu drugiemu poglądowi, w przeciwnym razie bowiem musieliby uznać istnienie Stwórcy, którego przymiotów nie potrafią w pełni zrozumieć. Wiadomo jednak, że uczeni nie wiedzą dokładnie, jak funkcjonują geny kierujące wzrostem żywych komórek ani jak działa mózg ludzki. A któż zaprzeczy istnieniu jednego i drugiego? Czy wobec tego naprawdę możemy oczekiwać, że dowiemy się wszystkiego o Osobie, która jest tak potężna, iż była w stanie powołać do istnienia bezkresny i niezwykle złożony wszechświat?

Czy to takie ważne, żeby się posługiwać imieniem Bożym?

Rzym. 10:13: „Każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”.

Ezech. 39:6: „Ludzie będą musieli poznać, że ja jestem Jehowa”.

Jezus powiedział do swego Ojca: „Dałem im [swoim prawdziwym naśladowcom] poznać twoje imię, i dam je poznać” (Jana 17:26).

Czy to takie ważne, któremu Bogu służymy, dopóki wyznajemy jakąś religię?

1 Kor. 10:20: „To, co narody składają w ofierze, składają w ofierze demonom”.

2 Kor. 4:4: „(...) bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga”. (Określenia „bóg” użyto tu w odniesieniu do Diabła. Zob. 1 Jana 5:19; Objawienie 12:9).

Mat. 7:22, 23: „Wielu mi [Jezusowi Chrystusowi] powie w owym dniu: ‚Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?’ Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia”. (Nawet podawanie się za chrześcijanina nie stanowi gwarancji, że się służy prawdziwemu Bogu we właściwy sposób).

Jeżeli Jehowa jest „jedynym prawdziwym Bogiem”, to jakim „Bogiem” jest Jezus?

Sam Jezus nazwał swego Ojca „jedynym prawdziwym Bogiem” (Jana 17:3). Jehowa zaś powiedział: „Oprócz mnie nie ma Boga” (Izaj. 44:6). Apostoł Paweł napisał, że dla prawdziwych chrześcijan „jest jeden Bóg, Ojciec” (1 Kor. 8:5, 6). A zatem Jehowa nie ma sobie równego; nikt nie stoi z Nim na jednakowym poziomie. Jehowa jest zupełnym przeciwieństwem wszystkich innych obiektów kultu, takich jak bożki, ubóstwiani ludzie czy Szatan. Wszystko to są fałszywi bogowie.

O Jezusie powiedziano w Piśmie Świętym, że jest „bogiem”, a nawet „Potężnym Bogiem” (Jana 1:1; Izaj. 9:6). Nigdzie jednak nie ma wzmianki, że jest Bogiem Wszechmocnym, takim jak Jehowa (Rodz. 17:1). O Jezusie czytamy, że jest „odbiciem chwały Boga”, ale Źródłem tej chwały jest Ojciec (Hebr. 1:3). Chrystus w żaden sposób nie przypisuje sobie pozycji Ojca. Oznajmił przecież: „Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę” (Łuk. 4:8). Co prawda istnieje „w postaci Bożej” i według nakazu Ojca ‛w imię Jezusa ma się zgiąć wszelkie kolano’, lecz wszystko to dzieje się „ku chwale Boga, Ojca” (Filip. 2:5-11; zob. też strony 125-130).

Post dodany 1 lut 2015, o 20:01

tandem pisze: Nigdy się nie dowiemy jak zostaliśmy stworzeni ani co czeka nas po śmierci.



Biblia mówiąc o pierwszym człowieku, Adamie, wyjaśnia: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą” (Rodzaju 2:7). Wskutek popełnionego grzechu umarł — stał się „zmarłą duszą” (Liczb 6:6). Biblia oznajmia też, że „umarli nie są świadomi niczego” i że są „bezsilni w śmierci” (Kaznodziei 9:5; Izajasza 26:14).

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 341
Data: 12 cze 2012, 15:04

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: merkaba » 02 lut 2015, 12:50

Wszechmogący. (Mt.28:18; Heb.1:3; Obj.1:8)

Jednym z kluczowych fragmentów Biblii mówiących o wszechmocy Chrystusa jest Mt.28:18

"Dana jest mi wszelka moc na niebie i na ziemi"

Antytrynitarze spotkawszy ten tekst usiłują go podważyć poprzez zmianę tematu! Tzn. twierdzą, że Chrystus nie jest wszechmogący, gdyż Mt.28:18 mówi iż tą władzę otrzymał od Boga Ojca. Lecz to nie jest odpowiedĽ na temat, gdyż nas nie interesuje to kiedy ją otrzymał ale ile tej mocy posiada. Skoro Mat.28:18 mówi, że Chrystus posiada wszelką moc to znaczy że jest wszechmogący, gdyż "wszelka moc" to inaczej wszechmoc, bo nie ma może logicznie istnieć większa moc od mocy wszelkiej.

Antytrynitarzom wydaje się, że Ojciec jako dający Synowi wszechmoc (Mt.28:18) jest wyższy od Niego. Tak jednak nie jest, bo Jezusowi dana jest wszechmoc jako jedynemu człowiekowi (1Tym.2:5, J.3:35). Jako Bóg posiadał ją zawsze (J.17:5, 3:31), bo dzięki niej z Ojcem stwarzał świat (Heb.1:10, J.1:3). Ciekawe, dlaczego nie nauczają, że Chrystus Synem Bożym się dopiero po zmartwychwstaniu, skoro Rz.1:4 mówi iż Chrystus został "ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym"

Zabawne, że antytrynitarze cytują początkowe słowa z J.5:19 "nie może Syn sam od siebie nic czynić" na poparcie tego, że Syn nie jest wszechmocny, zaś doczytanie do końca i cały kontekst tego cytatu dowodzi dokładnie odwrotnej tezy. Antytrynitarze wyrywają ten cytat z kontekstu! Dalsza część mówi, że Chrystus czyni "...tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni." Syn czyni TO SAMO co Ojciec w zakresie w jakim Ojciec ukazuje Synowi to co sam czyni. Ile jednak Ojciec ukazuje z tego co sam czyni? OdpowiedĽ na to znajdziemy werset wyżej, gdzie czytamy, że "Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni" (w.20) Skoro Ojciec ukazuje Synowi WSZYSTKO co sam czyni, a Syn mówi, że czyni tylko to, co Ojciec mu ukazuje, to wniosek logiczny jest prosty: Syn jest tak samo wszechmogący jak Ojciec.

Jakwspomniałem wcześniej , ciekawe, że nawet Świadkowie Jehowy, którzy są zaciętymi przeciwnikami zarówno Trójcy jak i boskości Chrystusa przez prawie połowę swego istnienia głosili, że Obj.1:8 odnosi się do Jezusa a Mt.28:18 dowodzi, że przynajmniej od tego momentu można mówić, że Jezus jest wszechmogący. Również słowa "Panie, Boże wszechmogący" z Obj.11:17 odnosili do Jezusa! ("Walka Armageddonu" s.769; "Dokonana Tajemnica" s.216; "Miliony ludzi..." s.12). Rutherford w "Dokonanej Tajemnicy" (s.16) za Russellem ("Nadszedł Czas" s.130) nazywał Jezusa "Wszechmogącym": "który jest i który był i który przyjść ma, On Wszechmogący. Od chwili zmartwychwstania datuje się poselstwo 'Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi' (Mt 28:18). Z tego wynika, iż dopiero od tej pory Jezus mógł być nazwany Wszechmogącym". W "Stworzeniu" (s.14) zaś uczył: "ten Wszechmocny, który obecnie ma tytuł Jezusa Chrystusa, tak samo jak i inne tytuły, był tym, który stworzył wszystkie rzeczy". Teraz zaś tego już nie głoszą. Zaś w swoich "Chrześcijańskich Pismach Greckich..." w Łk.2:29, Dz.4:24 i Obj.6:10 nazywają Ojca "Wszechwładnym Panem", a tam gdzie pada to samo słowo greckie despotes, a dotyczy ono Syna (2P.2:1, Jud.4) oddają w swej Biblii przez określenie "właściciel"...

Innym tekstem na rzecz wszechmocy Chrystusa jest Heb.1:3, gdzie jest napisane o Chrystusie, że "podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy". Funkcja podtrzymywania istnienia wszelkiego bytu jest funkcja Boga. Na znane filozoficzne pytanie "Dlaczego raczej coś jest niż go nie ma" chrześcijańska odpowiedĽ więc brzmi: "Dlatego, że Bóg podtrzymuje istnienie całego świata". Gdyż, gdyby Bóg "wziął z powrotem do siebie swojego ducha i ściągnał w siebie swoje tchnienie, to by od razu zgineło wszelkie ciało i człowiek wróciłby do prochu." (Job.34:14-15) Dalsze teksty to np. 2P.1:3, gdzie jest napisane, że moc (wg BT: wszechmoc!) Chrystusa jest mocą boską oraz Fil.3:21 gdzie napisano, że Chrystus posiada moc, którą może "wszystko co jest sobie podporządkować"

Wszechmoc Syna potwierdzają pisarze starochrześcijańscy odwołujący się do Ap 1:7n., którzy jakby polemizowali ze ŚJ:

Tertulian (ur.155):

"Tymczasem oto ma odpowiedĽ na to, co twierdzą nawet na podstawie Janowej Apokalipsy: Jam jest Pan, który jest i który był i który przychodzi, wszechmogący [Ap 1:8], uważając, że tu, czy gdziekolwiek indziej, imienia wszechmogącego nie można przypisać także Synowi; tak jakby ten, który miał przyjść, nie był wszechmogący, gdy tymczasem Syn wszechmogącego tak samo jest wszechmogący, jak Syn Boga jest Bogiem" ("Przeciw Prakseaszowi" 17:4).

Hipolit (ur. przed 170):

"Powiada wszak Jan: Ten, który jest, który był, i który przychodzi, Bóg wszechmogący [Ap 1:8]. Słusznie nazwał Chrystusa wszechmogącym: powtórzył to, co zaświadczy Chrystus. Chrystus bowiem złożył takie świadectwo: Ojciec przekazał mi wszystko i panuje nad wszystkim [Mt 11:27]" ("Przeciw Noetosowi" 6).

Orygenes (ur.185):

"Abyś jednak pojął, że jedna i ta sama jest wszechmoc Ojca i Syna, tak jak jednym i tym samym Bogiem i Panem jest Syn wespół z Ojcem, posłuchaj, co mówi Jan w Apokalipsie: To mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przybędzie, wszechmogący. A któż przybędzie, jeśli nie Chrystus?" ("O zasadach" 1:2,10).

Wszechmogącym Bogiem nazywa Jezusa też Klemens Aleksandryjski (ur.150) "Kobierce" VI:58,1-2 i 132,5. http://watchtower.org.pl/jz-jezus.php#wszechmogacy

.Boskie tytuły Chrystusa.

3.1. Pan panów i Król królów.
3.2.Pierwszy i Ostatni. (Iz.44:4; 48:12 por. z Obj.1:16; Obj.2:8)
3.3.Alfa i Omega. (Obj.21:6-7 por. z Obj.22:13-16; 1:7-8)
3.4.Ten, który bada serca i nerki. (Ps.7:10, Jer.17:10 por. z Obj.2:23)
3.5. Pan.
3.6. Bóg. (J.1:1, Rz.9:5, 1J.5:20, Tyt.2:13, Heb.1:8-10)
3.7. Zbawiciel.
3.8. Jahweh. (Heb.1:10 cyt. z Ps.102)

4. Boskie atrybuty Chrystusa.

4.1. Odwieczny.
4.2. Niezmienny.
4.3.Wszechmogący. (Mt.28:18; Heb.1:3; Obj.1:8)

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: dagmar5 » 03 lut 2015, 18:02

1. Pisarze, filozofowie itp. to nie są nauki Biblijne, więc zacytuje jeszcze raz:
„Nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków” (1 Jana 4:1)

Prawdziwych chrześcijan interesuje Słowo Boże (Pismo Święte) a nie słowo ludzkie. Tyle w temacie.

(Wiem że przyczepisz się znowu do Strażnicy - bo nie wiesz, albo tego do siebie nie dopuszczasz, że Strażnica opiera się na Biblii, wszystko co jest w niej napisane jest poparte wersetami z Biblii - wbrew fałszywym oskarżeniom jakich można się naczytać w necie.)

2. Nikt ze ŚJ nie umniejsza roli Jezusa - ale skoro sam Jezus w Biblii mówi „Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę” (Mateusza 4:10), „Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański” (Mateusza 23:9).
to wybacz ale słowa Jezusa wystarczą.

3. Większość Boskich tytułów Jezusa błędnie interpretujesz - pomijając kompletnie Boga Jehowę - jakby był kompletnie nie ważny

Kompletnie ignorujesz fakt, że Bóg też ma imię (nawet każdy człowiek ma imię - ale według twoich teorii Bóg nie potrzebuje imienia bo po co?! - sam Jezus w Modlitwie Ojcze Nasz uczył "święć się Imię Twoje" ....to jak je czcić??? - usuwając je z Biblii???

poza tym piszesz, że Jehowa to tytuł Jezusa, a nie słyszałeś o Tetragramie usuniętym z greckich rękopisów Pisma Świętego, którym jest Imię Boże JHWH?

4. Interpretujesz niektóre wersety na "swoją modłę" kompletnie ignorując te wersety, które ci się nie podobają, bo zaprzeczają twoim wywodom,

dagmar5 pisze:Wersety, z których można wysnuć więcej niż jeden wniosek w zależności od tego, z jakiego przekładu Biblii się korzysta

Jeżeli bez naruszania zasad gramatyki można różnie przetłumaczyć jakiś tekst, to który przekład będzie poprawny? Ten, który pozostaje w zgodzie z innymi wypowiedziami biblijnymi. Jeżeli ktoś ignoruje inne fragmenty Biblii i opiera swe poglądy na ulubionym tłumaczeniu danego wersetu, to w rzeczywistości jego pogląd nie jest odbiciem tego, co mówi Słowo Boże, lecz jego własnych wyobrażeń bądź zapatrywań innych niedoskonałych ludzi.



Cytat z tematu o Trójcy o tych tytułach, które błędnie interpretujesz:

dagmar5 pisze:Wersety, w których tytuł przysługujący Jehowie rzekomo lub rzeczywiście jest używany w odniesieniu do Jezusa Chrystusa

Alfa i Omega: Komu słusznie przysługuje ten tytuł?

1) W Objawieniu 1:8 powiedziano, że przysługuje on Bogu Wszechmocnemu. Według Bg w wersecie 11 tytuł ten — jak to wynika z dalszego opisu — zastosowano do Jezusa Chrystusa. Wzmiankę o Alfie i Omedze w wersecie 11 uczeni uznają jednak za nieautentyczną i dlatego nie znajdujemy jej we współczesnych przekładach Biblii (por. Bw, BT).

2) W wielu przekładach Księgi Objawienia na język hebrajski uznano, że osobą opisaną w wersecie 8 jest Jehowa i dlatego przywrócono tam imię własne Boga (zob. przypisy w NW).

3) W Objawieniu 21:6, 7 zaznaczono, że chrześcijanie będący duchowymi zwycięzcami są „synami” Tego, który jest znany jako Alfa i Omega. Nigdy nie mówi się tak o wzajemnym stosunku między namaszczonymi duchem chrześcijanami a Jezusem Chrystusem. Jezus nazwał ich swymi „braćmi” (Hebr. 2:11; Mat. 12:50; 25:40). O tych „braciach” Jezusa powiedziano jednak, że są „synami Bożymi” (Gal. 3:26; 4:6).

4) W Objawieniu 22:12 we Współczesnym przekładzie dodano imię Jezus, co wywołuje wrażenie, jakoby użyty w 13 wersecie tytuł Alfa i Omega odnosił się do niego. Jednakże w tekście greckim nie ma tam imienia Jezusa i dlatego nie spotyka się go w innych przekładach.

5) W Objawieniu 22:13 mówi się też o Alfie i Omedze, że jest „pierwszy i ostatni”, a w Objawieniu 1:17, 18 użyto tego wyrażenia w odniesieniu do Jezusa. Tak samo wyraz „apostoł” odnosi się zarówno do Jezusa, jak i do niektórych jego naśladowców, a przecież to wcale nie dowodzi, że są tą samą osobą ani że są sobie równi (Hebr. 3:1, BT). Wszystko więc przemawia za tym, że „Alfa i Omega” to tytuł przysługujący wszechmocnemu Bogu, Ojcu, a nie Synowi.

Zbawca:

Pismo Święte wielokrotnie nazywa Boga Zbawcą (lub Zbawicielem). W Izajasza 43:11 (BT) Bóg nawet mówi: „Poza Mną nie ma żadnego zbawcy”. Skoro jednak również Jezusa nazywa się zbawcą, czy to znaczy, że Bóg i Jezus to jedno? Wcale nie. W Tytusa 1:3, 4 (BT) jest mowa o „Bogu, Zbawicielu naszym”, a następnie o obu: ‛Bogu Ojcu i Chrystusie Jezusie, Zbawicielu naszym’. W takim razie obaj są zbawicielami. Werset 25 z Listu Judy (Bw) wskazuje na ich wzajemne powiązanie, mówiąc: „Bogu, Zbawicielowi naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego” (zob. też Dzieje 13:23). W Sędziów 3:9 (BT) to samo hebrajskie słowo (moszía, tłumaczone na „wybawiciel” lub „zbawiciel”), którego użyto w Izajasza 43:11, dotyczy izraelskiego sędziego Otniela, a przecież w żadnym wypadku nie znaczy to, że Otniel był Jehową. Gdy się czyta Izajasza 43:1-12 w całości, znaczenie wersetu 11 staje się jasne: tylko Jehowa zapewniał Izraelowi zbawienie, czyli wybawienie, a nie żaden bóg okolicznych narodów.

Bóg:

Oto wypowiedź Jehowy zanotowana w Izajasza 43:10 (BT): „Boga utworzonego przede Mną nie było ani po Mnie nie będzie”. Czy wobec tego Jezus Chrystus musi być Jehową, skoro w Izajasza 9:5 (BT; 9:6, NŚ) nazwano go proroczo „Bogiem Mocnym”? Także w tym wypadku z kontekstu wynika, że nie. Żaden bałwochwalczy naród pogański nie utworzył boga przed Jehową, ponieważ nikt nie istniał wcześniej niż Jehowa. Także w przyszłości nikt nie zdoła utworzyć prawdziwego, żywego boga, który byłby w stanie prorokować (Izaj. 46:9, 10). Nie znaczy to jednak, że Jehowa nigdy nie powołał do istnienia kogoś, kto słusznie jest nazywany bogiem (Ps. 82:1, 6; Jana 1:1, NŚ). W Izajasza 10:21 (BT) nazwano Jehowę „Bogiem Mocnym”, tak jak Jezusa w Izajasza 9:5 9:6 (BT), niemniej tylko Jehowa został nazwany „Bogiem Wszechmocnym” (Rodz. 17:1, BWP).

Jeżeli jakiś tytuł albo określenie występuje w Piśmie Świętym więcej niż jeden raz, nie należy pochopnie orzekać, że zawsze dotyczy tej samej osoby. Takie rozumowanie mogłoby doprowadzić do wniosku, że Nebukadneccar (Nabuchodonozor) był Jezusem Chrystusem, ponieważ każdy z nich został nazwany „królem królów” (Dan. 2:37; Obj. 17:14), i że uczniowie Jezusa w gruncie rzeczy byli Jezusem Chrystusem, ponieważ zarówno ich, jak i Jezusa nazwano „światłem świata” (Mat. 5:14; Jana 8:12). Zawsze trzeba brać pod uwagę kontekst oraz inne miejsca w Biblii, gdzie występuje to samo określenie.


Post dodany 3 lut 2015, o 19:22

Ps. Myślę, że nasza konwersacja prowadzi donikąd. (2 Tymoteusza 2:23)

My nie zmienimy naszych poglądów a każdy kto poczyta, może sam zadecydować co jest dla niego bardziej logiczne.

jenot
Początkujący
Posty: 27
Data: 05 lut 2015, 18:13

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: jenot » 06 lut 2015, 1:01

Najpierw trzeba rozumieć znaczenie słowa "dowody" by były to na prawdę dowody :] A więc dowodów do tej pory nikt na świecie nie miał. Gdyby były to już dawno zakończyło by się poszukiwanie odpowiedzi na pytanie na które ludzkość odpowiedzi i tak nigdy nie znajdzie bo nie ma takiej możliwości.
Jeśli masz dowody to teraz będziesz najsłynniejszym człowiekiem na świecie, dostaniesz Nobla i miliony z wywiadów i zaszczytów. Gratuluje!
Jak tak rozumiecie dowody, to ja mam jeszcze mocniejsze w drugą stronę: Np miał być koleś z brodą w Niebie a samoloty latają, rakiety i satelity, których są tysiące. Sprawdziły już dawno temu skrupulatnie każdą chmurkę i okazało się to być wkrętem.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Bóg istnieje i mam na to dowody.

Postautor: dagmar5 » 06 lut 2015, 22:23

jenot: mam nadzieje, że zrozumiesz zanim będzie za późno....

Bo jeśli ktoś myśli, że jest czymś, a jest niczym, to zwodzi swój umysł. (...) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; ” (Gal 6:3,7).


  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Sprawy ludzkie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość