Czy czlowiek ma dusze?

alycamps
Raczkujący
Posty: 11
Data: 28 wrz 2014, 15:33
Skąd: Wrocław

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: alycamps » 28 wrz 2014, 15:51

Zawsze jak się coś rozważa to najpierw trzeba wiedzieć czy się rozumiemy i mówimy o tym samym, więc na początku definicja duszy:....? co to takiego, bo inaczej to nie wiem czy mamy czy nie mamy :P

Awatar użytkownika
rafsa
Nowy
Posty: 2
Data: 03 paź 2014, 10:53
Skąd: Wrocław

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: rafsa » 03 paź 2014, 11:19

ROCKISNOTDEAD pisze:Zresztą udowodniono że po śmierci każde ludzkie ciało waży mniej o 21 gramów.

A jak się rozłoży to ubywa mu nie tylko gramów, ale też kilogramów, to niczego nie dowodzi.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 341
Data: 12 cze 2012, 15:04

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: merkaba » 22 paź 2014, 9:08


Awatar użytkownika
Suicider
Wyjadacz
Posty: 1068
Data: 04 lis 2011, 18:34
Skąd: Poland

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: Suicider » 22 paź 2014, 18:03

rafsa pisze:
ROCKISNOTDEAD pisze:Zresztą udowodniono że po śmierci każde ludzkie ciało waży mniej o 21 gramów.

A jak się rozłoży to ubywa mu nie tylko gramów, ale też kilogramów, to niczego nie dowodzi.


Nie będę się spierał, bo ja takich eksperymentów nie robiłem.
Ale wydaje mi się, że po ustaleniu śmierci mózgu ciało nie waży kilka kg mniej ;)

Awatar użytkownika
Marcinox
Początkujący
Posty: 35
Data: 23 paź 2014, 8:58

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: Marcinox » 23 paź 2014, 11:57

Czaje skąd to pytanie cytryna :D

No ale powtórzę się :)
Jestem osobą wierzącą, wychowaną w religii katolickiej, wpajano mi przeróżne wartości i dziś mając 27 lat nic się nie zmieniło w tej kwestii, prócz chodzenia do kościoła i przyjmowania komunii. Ale wracając do tematu, odpowiem twierdząco. Argumentem mogą być choćby sny, przeżycie śmierci klinicznej, opętania. To po prostu kwestia wiary.

Awatar użytkownika
cytryna
Prawie jak Czak Noris
Posty: 2763
Data: 04 lut 2012, 18:59

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: cytryna » 23 paź 2014, 12:01

Mi też wpajano a jednak można :) "Wrócić"
,, "Moc bowiem w słabości się doskonali"
SW Paweł :)

Awatar użytkownika
Frytka
Raczkujący
Posty: 17
Data: 23 paź 2014, 9:53

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: Frytka » 23 paź 2014, 12:08

Dusza to energia, skoro ktoś ma energię - ma również duszę.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 341
Data: 12 cze 2012, 15:04

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: merkaba » 24 paź 2014, 10:32

laureat Nagrody Nobla John Eccles w oparciu o wyniki naukowych dociekań stwierdził, że każdy człowiek ma nieśmiertelną duszę
http://gloria.tv/media/entrHSM3DSi

mekin
Nowy
Posty: 1
Data: 28 paź 2014, 12:05

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: mekin » 28 paź 2014, 12:13

Moim zdaniem posiada dusze, tylko nie wiem gdzie ona mogłaby się znajdować, prawdopodobnie w jednym z ośrodków w mózgu.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: dagmar5 » 21 sty 2015, 19:06

Czy człowiek ma nieśmiertelną duszę?

Pochodzenie tego mitu: „Filozofowie wczesnego chrześcijaństwa przyswoili sobie greckie pojęcie nieśmiertelności duszy i przypisywali jej właściwość stworzenia przez Boga, który wlewa ją w ciało w momencie poczęcia” (Britannica — edycja polska, tom 10, strona 68).

Co mówi Biblia? „Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4, Biblia gdańska).

O stworzeniu pierwszej duszy ludzkiej czytamy w Biblii: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą” (Rodzaju 2:7).

Hebrajskie słowo néfesz, tłumaczone na „dusza”, dosłownie znaczy „oddychający”. Kiedy Bóg stworzył pierwszego człowieka, Adama, nie dał mu nieśmiertelnej duszy, lecz siłę życiową, podtrzymywaną przez oddech. A zatem „dusza” w sensie biblijnym to CAŁA ŻYWA ISTOTA. Gdy dusza traci siłę życiową pochodzącą od Boga, wówczas umiera (Rodzaju 3:19; Ezechiela 18:20).

Nauka o nieśmiertelności duszy rodziła pytania: Dokąd idą dusze zmarłych? Jaki jest los dusz ludzi, którzy wyrządzali zło? Zaakceptowanie przez chrześcijaństwo mitu o duszy nieśmiertelnej utorowało drogę kolejnemu mitowi — o ogniu piekielnym.

Kaznodziei 3:19 "Jest bowiem coś, co się przytrafia synom ludzkim, i coś, co się przytrafia zwierzęciu, a przytrafia im się to samo. Jak umiera ono, tak i on umiera; i wszyscy mają jednego ducha, tak iż nie ma żadnej przewagi człowieka nad zwierzęciem, bo wszystko jest marnością. "

Dzieje 3:23 "Doprawdy, każda dusza, która by nie słuchała owego Proroka, zostanie doszczętnie wytępiona spośród ludu’

Fakt: W chwili śmierci człowiek przestaje istnieć


GDZIE SĄ UMARLI?

PYTANIA takie nurtują ludzi już od tysięcy lat. To bardzo ważne pytania. Odpowiedzi na nie dotyczą każdego z nas — bez względu na to, kim jesteśmy i gdzie mieszkamy.

Jak rzekł mądry król Salomon, „żyjący są świadomi tego, że umrą” (Kaznodziei 9:5). Chociaż więc staramy się jak najbardziej przedłużyć swe życie, to nieraz myślimy, co nas czeka po śmierci.

Gdy ktoś umiera, jego bliskich ogarnia rozpacz. Mogą się zastanawiać: „Co się teraz z nim dzieje? Czy nie cierpi? Czy będzie nad nami czuwał? Czy można mu jakoś pomóc? Czy kiedyś jeszcze go zobaczymy?”
Religie świata udzielają na te pytania różnych odpowiedzi. Niektóre uczą, że dobrzy idą do nieba, a źli będą znosić wieczne męki w ogniu. Inne twierdzą, że w chwili śmierci człowiek przechodzi do świata duchów, by dołączyć do przodków. Są też takie, które głoszą, że umarli trafiają do zaświatów, gdzie czeka ich sąd, a następnie narodziny w innym ciele, czyli reinkarnacja.

Wszystkie te nauki religijne mają jedną wspólną cechę — opierają się na twierdzeniu, że po śmierci człowieka jakaś jego cząstka nadal żyje. Według prawie każdej religii, wyznawanej dawniej i dziś, ludzie po śmierci żyją wiecznie — mogą widzieć, słyszeć i myśleć.

Ale czy to możliwe? Wiadomo, że funkcjonowanie naszych zmysłów, podobnie jak myślenie, ma związek z pracą mózgu. Wraz ze śmiercią danej osoby jej mózg przestaje działać. A zatem jej wspomnienia, uczucia i zmysły nie funkcjonują dalej w jakiś niepojęty sposób, gdyż nie mogą przetrwać śmierci mózgu.

CO NAPRAWDĘ DZIEJE SIĘ PO ŚMIERCI?

Jehowa, Stwórca mózgu, dobrze wie, co się dzieje z ludźmi po śmierci. Zna prawdę o stanie umarłych i wyjawia ją w swoim Słowie, Biblii. Zawarł tam prostą naukę: Kiedy człowiek umiera, przestaje istnieć. Śmierć jest przeciwieństwem życia. Umarli nie widzą, nie słyszą ani nie myślą. Po śmierci ciała nie pozostaje żywa żadna cząstka człowieka. Ludzie nie mają duszy nieśmiertelnej.

Gdy Salomon napisał, że żyjący wiedzą, iż mają umrzeć, zaraz dodał: „Umarli nie są świadomi niczego”. Następnie szerzej omówił tę podstawową prawdę. Wspomniał, że umarli nie mogą kochać ani nienawidzić i że w grobie „nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości” (Kaznodziei 9:5, 6, 10). Również według Psalmu 146:4 gdy człowiek umiera, „giną jego myśli”. Jest więc śmiertelny i nie żyje dalej po śmierci ciała. Życie ludzkie przypomina płomień świecy. Kiedy płomień zgaśnie, nigdzie się nie przenosi. Po prostu go nie ma.

CO O ŚMIERCI MÓWIŁ JEZUS

O stanie umarłych mówił też Jezus Chrystus. Gdy usłyszał o śmierci Łazarza, człowieka bardzo mu bliskiego, powiedział do uczniów: „Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek”. Oni jednak pomyśleli, że Łazarz zapadł w krzepiący sen i po chorobie wraca do zdrowia. Tymczasem Jezus miał na myśli co innego. Wyjaśnił: „Łazarz umarł” (Jana 11:11-14). Zwróćmy uwagę, że Jezus przyrównał śmierć do odpoczynku i snu. Łazarz nie trafił do nieba ani do ognistego piekła. Nie spotkał się z aniołami ani ze swymi przodkami. Nie urodził się ponownie w innym ciele. Kiedy umarł, niejako udał się na spoczynek — jak gdyby głęboko zasnął i nic mu się nie śniło. Nie jest to zresztą jedyne miejsce w Biblii, gdzie śmierć zestawiono ze snem. Na przykład o ukamienowanym Szczepanie czytamy, że „zapadł w sen śmierci” (Dzieje 7:60). To samo napisał o niektórych współczesnych mu ludziach apostoł Paweł (1 Koryntian 15:6).


CZY MIEJSCEM DOCELOWYM LUDZKOŚCI JEST NIEBO?

„Co się tyczy niebios — niebiosa należą do Jehowy, lecz ziemię dał synom ludzkim” (Psalm 115:16).


CO MÓWI BIBLIA: Niebo należy do Boga, ale dla człowieka przeznaczona jest Ziemia. Biblia wspomina o „przyszłej zamieszkanej ziemi” (Hebrajczyków 2:5). Jeśli chodzi o niebo, jako pierwszy wstąpił tam Jezus. W Biblii czytamy też o niewielkiej grupie innych osób, które pójdą do nieba w konkretnym celu — wraz z Jezusem będą „królować nad ziemią” (Objawienie 5:9, 10; Łukasza 12:32; Jana 3:13).

DLACZEGO WARTO ZNAĆ ODPOWIEDŹ: Pogląd, że wszyscy dobrzy ludzie idą do nieba, koliduje z tym, czego naprawdę uczy Biblia. Gdyby Bóg miał zabrać tam wszystkich dobrych ludzi, oznaczałoby to, że nie zdołał zrealizować swojego zamierzenia co do Ziemi i że Jego obietnice dotyczące życia wiecznego na niej były kłamstwem. Tymczasem Słowo Boże zapewnia: „Pokładaj nadzieję w Jehowie i trzymaj się jego drogi, a on cię wywyższy, byś posiadł ziemię” (Psalm 37:34).


CZY UMARLI ZACHOWUJĄ ŚWIADOMOŚĆ?

Biblia oznajmia, że „umarli nie są świadomi niczego” i że są „bezsilni w śmierci” (Kaznodziei 9:5; Izajasza 26:14). Mówiąc o pierwszym człowieku, Adamie, wyjaśnia: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą” (Rodzaju 2:7).

Warto zauważyć, że Adam został stworzony jako dusza, czyli żywa istota. Według Biblii nie otrzymał duszy, która mogłaby żyć w oderwaniu od jego ciała. Wskutek popełnionego grzechu umarł — stał się „zmarłą duszą” (Liczb 6:6). Ponadto w Piśmie Świętym czytamy, że „dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4). Po Adamie wszyscy odziedziczyliśmy grzech i niedoskonałość. A zatem kiedy umiera człowiek, umiera także dusza (Rzymian 5:12).

Biblia nie opisuje stanu umarłych za pomocą jakichś tajemniczych określeń; używa zrozumiałych dla nas sformułowań, na przykład mówi o ‛zapadnięciu w sen śmierci’ (Psalm 13:3). Pewnego razu Jezus powiedział o 12-letniej dziewczynce: „Nie umarła, lecz śpi”. Chociaż ludzie „zaczęli się z niego pogardliwie śmiać, gdyż wiedzieli, że umarła”, Jezus, jak podaje Biblia, obudził ją ze snu śmierci (Łukasza 8:51-54).

Podobnie było, gdy umarł Łazarz. Jezus oznajmił swym uczniom, iż zamierza „go obudzić ze snu”. Ponieważ nie zrozumieli, co miał na myśli, „rzekł im wtedy otwarcie: ‚Łazarz umarł’”. Również apostoł Paweł pisał o „tych, którzy zapadli w sen śmierci”, i oświadczył, że w ustalonym przez Boga czasie powrócą do życia (Jana 11:11-14; 1 Tesaloniczan 4:13-15).

Co znamienne, Biblia nigdzie nie naucza o duszy żyjącej po śmierci człowieka. Nie ma więc podstaw, by bać się zmarłych. Skąd się zatem wzięło tak rozpowszechnione przekonanie, jakoby po śmierci jakaś cząstka nas nadal istniała? I z czego wynika strach przed zmarłymi?

KŁAMSTWO KTÓRE ZWIODŁO ŚWIAT

Religie fałszywe upowszechniają pogląd, że z chwilą śmierci ludzie w rzeczywistości nie umierają. Już tysiące lat temu nauka o nieśmiertelności duszy zaczęła się rozprzestrzeniać po całym świecie. W rezultacie, gdy umierali niektórzy władcy — na przykład egipscy faraonowie — zabijano ich niewolników, żeby usługiwali im w przyszłym życiu.

Wielu ludziom wmówiono, że nękają ich rozgniewane dusze lub duchy zmarłych krewnych albo innych osób. Jednak z Pisma Świętego wyraźnie wynika, że to nieprawda. Kryją się za tym niewidzialne istoty duchowe zwane demonami, które lubują się w dręczeniu i straszeniu ludzi (Łukasza 9:37-43; Efezjan 6:11, 12).

Szatan, nazwany w Piśmie Świętym „ojcem kłamstwa”, „ciągle się przeobraża w anioła światła”. Wespół z demonami „wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię” (Jana 8:44; 2 Koryntian 11:14; Objawienie 12:9). To on wymyślił kłamstwo, że dusza jest nieśmiertelna i może szkodzić żywym.

Jednakże osoby wierzące Biblii nie dają się zwieść takim kłamstwom. Poznały zakusy Szatana, który podstępnie chce wpoić ludziom przekonanie, że można się porozumiewać ze zmarłymi. W rzeczywistości jest tak, jak mówi Biblia: „Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego” (Kaznodziei 9:5)(Jana 8:32).

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 341
Data: 12 cze 2012, 15:04

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: merkaba » 27 sty 2015, 14:20

Brak nieśmiertelności duszy jest sprzeczny z nauką o zmartwychwstaniu. Bez duszy nieśmiertelnej (duszy jako formy i naszego "ja") nie byłoby zmartwychwstania, lecz ponowne stwarzanie z prochu ziemi (Rdz 2:7), a tego Biblia nie uczy (patrz rozróżnienie ożywienia umarłych i powoływania do istnienia - Rz 4:17). Z tego wynika, że jak dawno była znana nauka o zmartwychwstaniu, tak długo była znana nauka o duszy nieśmiertelnej. Rz 8:11 mówi, że Bóg "przywróci do życia wasze śmiertelne ciała" a nie, że stworzy dublety ciał jak wynika z nauk ŚJ: "Zmartwychwstanie nie oznacza jednak ponownego zebrania tych samych pierwiastków chemicznych, lecz stworzenie przez Boga na nowo tej samej osoby mającej identyczną osobowość" ("Oto wszystko nowe czynię" s.21). Żadnym argumentem przeciwko nauce o duszy nieśmiertelnej nie jest to, że o duszy uczyli też poganie. Oni, np. wyznawcy Tammuza i Adonisa, wierzyli też w zmartwychwstanie, a z tego powodu ŚJ zmartwychwstania nie odrzucają ("Mały Słownik Religioznawczy" pod red. Z.Poniatowskiego 1969, hasło 'zmartwychwstanie').
Scena przemienienia na górze Tabor ukazuje "wywołanych" z otchłani (hades sprawiedliwych) Mojżesza i Eliasza (Mt 17:3n.). To też pokazuję wiarę w nieśmiertelność duszy ludzkiej. W Mt 17:3 użyte jest słowo "ukazali się" (dosł. "dał się zobaczyć" - "Grecko-polski Nowy Testament wydanie interlinearne..." tłum. ks.prof.dr hab.R.Popowski SDB, dr M.Wojciechowski), a tym samym słowem greckim określono w NT np. ukazywanie się Jezusa po zmartwychwstaniu (Łk 24:34), a więc istniejącej osoby. Również słowo "widzenie" (Mt 17:9 por. "co widzieli" Mk 9:9, Łk 9:36) nie neguje tego, że widziane osoby były realne, bowiem w wielu miejscach NT (Łk 1:22, 24:23, Dz 9:10, 10:3, 18:9) też jest mowa o "widzeniu" innych osób "nie z tego świata", a ich egzystencji ŚJ nie kwestionują. Mt 17:3 mówi, że Jezus "rozmawiał" z osobami, które ukazały się. Czy Chrystus prowadziłby dialog z kimś kto nie istniał realnie? Nasze rozumienie Mt 17:3 potwierdza Tertulian (ur.155) w "Przeciw Prakseaszowi" 14:7. Patrz też 2Mch 15:13nn. (dot. Jeremiasza) i Łk 20:38, 16:24n. (dot. Abrahama, Izaaka i Jakuba).

ie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" Mt 10:28. Starają się oni go przeciwstawić słowom: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą" (Łk 12:4). Teksty te są jednak zgodne, a jeden ze starych kodeksów greckich ("D" tzw. Bezy) zawiera fragm. Łk 12:4 o prawie identycznej treści jak Mt 10:28 (Novum Testamentum Graece). ŚJ pytają też, czy Bóg nie może zabić duszy? Mówią, że tylko On sam jest nieśmiertelny (por. 2Tm 1:10). Nie zauważają oni jednak, że Mt 10:28 mówi o tym, że nikt z ludzi nie może zabić duszy. Bóg zaś, Dawca życia nie trudni się zabijaniem dusz, które stworzył, a tym bardziej dusz osób, które pełnią jego wolę. W Mt 10:28 zabicie ciała ukazane jest na tle zatracenia ciała i duszy. One po śmierci mogą być więc zatracone w gehennie, a nie zabite. Można zabić tylko ciało i to w życiu doczesnym, przed zmartwychwstaniem. Później można je wraz z duszą zatracić. ŚJ narzucają też nową interpretację Mt 10:28 powstałą w XIXw. Żaden z pisarzy starochrześcijańskich nie odczytał tekstu tego tak jak ŚJ, którzy proponują interpretację: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz waszej nadziei na przyszłe życie wieczne po zmartwychwstaniu zabić nie mogą" (dusza wg ŚJ to "przyszłe szanse człowieka jako duszy żyjącej" - "Największy ze wszystkich..." rozdz.50; por. "Co się dzieje z człowiekiem..." s.20, gdzie podają, że w Mt 10:28 słowo "dusza" oznacza życie). Nie dość, że jest to nowinkarskie tłumaczenie, to na dodatek nie jest zgodne samo w sobie. Bo np. ci sami, którzy przyczyniają się do zabijania ciał mogliby po uprzednim zwiedzeniu tych osób fałszywymi poglądami zabić ich nadzieję na życie wieczne. Nasze rozumienie Mt 10:28 potwierdza komentujący ten werset Tertulian (ur.155) w "Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 9. Por. Justyn Męczennik (ur.100) "Apologia" I:19,7-8; Tzw. "II List do Koryntian" (Homilia z ok.150r.) 5:4. ŚJ wbrew swej opinii i faktom, w "Chrześcijańskich Pismach Greckich..." (s.420) werset Mt 10:28 umiejscawiają w zbiorze tekstów pt. "Dusza stworzenia jest śmiertelna, zniszczalna", a o Bogu piszą: "Bóg ma duszę". Patrz też "Poszukiwania w wierze" J.Salij OP, rozdz. 'Czy dusza umiera?' oraz "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Świadkowie Jehowy <cytują>'.
Wiarę Izraelitów w nieśmiertelność duszy ukazuje 1Sm 28:7-20. Nie mają racji ŚJ, którzy uczą, że Saulowi ukazał się demon, a nie duch Samuela. Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. W/w tekst nie wymienia słowa demon (por. Kpł 17:7, 1Kor 10:20n.). Wręcz przeciwnie, nazywa wywołanego z szeolu ducha Samuelem. Tak określa go autor natchniony (1Sm 28:14nn., 20). Czemu więc ŚJ poprawiają pisarza biblijnego, który mówi, że to "Samuel rzekł" 1Sm 28:15 (por. Syr 46:20 "prorokował"), a nie żaden demon? Duch Samuela przepowiedział w imieniu Boga (1Sm 28:16, 18) samą prawdę, co by było dziwne w przypadku obecności demona, bo szatan jest kłamcą i ojcem kłamstwa i prawdy w nim nie ma (J 8:44). Nawet gdyby był to demon, jak chcą ŚJ to i tak ten fragm. ukazuje wiarę Izraelitów w duszę nieśmiertelną, bo nie z demonem Saul chciał nawiązać kontakt lecz z duchem Samuela. Kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc (Pwt 18:11) zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych, a nie tylko w demony, których ten werset nie wymienia. To, że w Iw. po Chr. wierzono w życie pozagrobowe potwierdza Mk 15:35nn. por. 9:4. Żydzi zrozumieli, że Jezus wzywa na pomoc egzystującego w szeolu sprawiedliwych Eliasza.Św.Paweł ukazuje swą wiarę w nieśmiertelność duszy w Flp 1:21-24. Pisze, że dla niego "umrzeć - to zysk" (Flp 1:21) i pragnie odejść z tego świata, aby być z Chrystusem (Flp 1:23). Nie mają racji ŚJ, którym wydaje się, że Paweł mówiąc to myślał o zmartwychwstaniu (Strażnica Nr 5, 1995 s.30). Przecież zwraca się do Filipian, że wolałby być teraz z Jezusem niż z nimi (choć im jest potrzebny - Flp 1:22). Gdyby mu chodziło o czas po zmartwychwstaniu, to Apostoł wiedział, że będzie kiedyś z nimi, a teraz chciał odejść od nich, aby być z Panem, a nie z nimi (Flp 1:23). Nasze rozumienie tego tekstu potwierdza Klemens Aleks. (ur.150), komentujący te wersety: "Przez te słowa [Paweł] wykazał jasno, że ostateczną racją dla opuszczenia ciała jest miłość do Boga, ostateczną racją pobytu w życiu cielesnym jest dziękczynne wytrwanie ze względu na potrzebujących ocalenia" ("Kobierce" III:65,3). Patrz też Tertulian (ur.155) "O cierpliwości" 9; "O widowiskach" 28:4.


Fizyka kwantowa potwierdza, że może istnieć coś takiego jak dusza
Fizyk z University of California, Henry P. Stapp, który pracował w przeszłości z twórcami koncepcji mechaniki kwantowej, oświadczył niedawno, że istnienie duszy jest zgodne z prawami fizyki.

Awatar użytkownika
Suicider
Wyjadacz
Posty: 1068
Data: 04 lis 2011, 18:34
Skąd: Poland

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: Suicider » 27 sty 2015, 15:44

Kurcze, cytaty cytatami, ale warto trochę zrobić tekst przejrzystym.
Twojego postu merkaba nie da się prawie czytać. Nie wiem czy jest to żywcem skądś kopiowane, ale tak to wygląda.
Odnośnie wyrywania z kontekstu cytatów z Biblii uważam że jest to nierozsądne. I nie w taki sposób powinno się tłumaczyć rzeczy tam zawarte.

Na zdrowy rozsądek nie da się wykazać że dusza istnieje. Nie możemy poznać jej zmysłami.
I takie stwierdzenia że ,,może'' ona istnieje jest zwykłym gdybaniem.
Ja osobiście uważam, że człowiek posiada duszę.

Jednak nie mogę się całkowicie nie zgodzić z dagmar5, ponieważ w pewnej książce przeczytałem że człowiek po śmierci przeżywa coś na rodzaj snu, a ludzie wybudzą się z niego w dniu powtórnego przyjścia. Osoby o tym piszące opierały się na Biblii.

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: dagmar5 » 27 sty 2015, 20:45

merkaba pisze: Brak nieśmiertelności duszy jest sprzeczny z nauką o zmartwychwstaniu.


Chyba odwrotnie - po co komu zmartwychwstanie - jak jego dusza żyje gdzieś tam i ma się dobrze?!

„Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4).
„Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego” (Kaznodziei 9:5). Tyle wystarczy.

merkaba
Stały Bywalec
Posty: 341
Data: 12 cze 2012, 15:04

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: merkaba » 28 sty 2015, 11:27

„Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego”

to poco składał żołnierz ofiare za zabitych tyczy sie czysca i moze w czyśćcu sa i dla tego nie sa świadomi
Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu (2 Mch 12:45)
Miej dar łaskawy dla każdego, kto żyje, nawet umarłym nie odmawiaj oznak przywiązania! (Syr 7:33). modlitwa za zmarłych
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień (1 Kor 3:14-15) ogien czyscowy

Awatar użytkownika
dagmar5
Stały Bywalec
Posty: 358
Data: 21 sty 2015, 18:40

Re: Czy czlowiek ma dusze?

Postautor: dagmar5 » 29 sty 2015, 17:20

merkaba pisze:(2 Mch 12:45)


Księgi Machabejskie, podobnie jak inne apokryfy nie wchodzą do kanonu ksiąg natchnionych.

"W dogmatyce katolickiej wykorzystuje się różne wersety tej księgi na poparcie takich nauk, jak: kara po śmierci (2 Machabejska 6:26), wstawiennictwo świętych (15:12-16) czy modlenie się za umarłych (12:41-46).

We wstępie do ksiąg Machabejskich The Jerusalem Bible tak mówi o drugiej z nich: „Styl zdradza pisarzy hellenistycznych, choć nie jest najwyższych lotów: niekiedy bywa napuszony, częstokroć pompatyczny”. Autor 2 Machabejskiej nie sugeruje, że pisze z natchnienia Bożego; część rozdz. 2 poświęca na uzasadnienie obranej metody przedstawienia tematu (2 Machabejska 2:24-32). W epilogu swego dzieła oświadcza: „Również i ja kończę na tym opowiadanie. Jeśli jest zajmujące i zręcznie ułożone, osiągnąłem to, czego pragnąłem, jeżeli zaś jest mierne i pozbawione większej wartości, to przecież zrobiłem, co było w mojej mocy” (2 Machabejska 15:37, 38, Bp). Księgę tę najwyraźniej napisano po grecku między 134 r. p.n.e. a upadkiem Jerozolimy w r. 70 n.e."


merkaba pisze: lecz tak jakby przez ogień (1 Kor 3:14-15) ogien czyscowy


post o Ks. Objawienia - zobacz co to jest Jezioro Ognia - ks-objawienia-bestia-jezioro-ognia-t26005.html


  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Sprawy ludzkie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości